#seriale #theoffice

Powiem Wam Mireczki, że skończyłem oglądać The Office. W życiu bym nie pomyślał, że istnieje serial komediowy przy którym będę się tarzać ze śmiechu. Nie licząc dwóch ostatnich sezonów, kiedy Majkel odszedł i pierwszego, który był kopią oryginały brytyjskiego. Polecam z całego serca. A teraz pozostał smutek i żal, pustka nie do wypełnienia.
Polecicie coś w podobny deseń do The Office?
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@albert-penrose: jeśli chodzi o takie niby dokumenty (mockumentary się to chyba nazywa) to poza wymienionym parks and recreation sprawdź trailer park boys jak nie widziałeś. koniecznie z polskim lektorem. sam za lektorem nie przepadam, wolę napisy albo oryginał, ale tutaj daje specyficzny klimat. polecam całym sercem swym:) modern family też jest w miarę spoko, ale bardziej jako zapychacz do oglądania jednego odcinka w tygodniu a nie do lecenia po sezonie
  • Odpowiedz
Obejrzałem właśnie dwa pierwsze odcinki siódmego sezonu. Po genialnym szóstym jestem bardzo zawiedziony, to chyba były najgorsze odcinki jakie widziałem. Będzie potem lepiej, bo nie wiem, czy oglądać?
#theoffice
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

powrót do #theoffice już się jaram na sama myśl #seriale Najlepszy serial komediowy #oswiadczenie

( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie no, ale serio ten serial jest tak genialny że trudno to opisać, prezentuje tu wybitne poczucie humoru które we mnie trafia w 100%! Postacie Michaela Scotta czy Dwighta, to istny majstersztyk, a serial jest wypełniony po brzegi drugoplanowymi nietuzinkowymi postaciami. Jeśli ktoś jeszcze
Hejtel - powrót do #theoffice już się jaram na sama myśl #seriale Najlepszy serial ko...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hejtel: ostatnio oglądałem Foxcatchera, to patrząc na Carrella cały czas czekałem, aż powie "that's what the said " ;) po tych siedmiu sezonach dla on już zawsze pozostanie Michaelem.
  • Odpowiedz
@Hejtel: Zgadzam się w 100%. Już po 1 odcinku byłam zauroczona (humorem i rewelacyjnym poczuciem realności). A gdy w 2 odcinku Michael zapytał Oscara czy woli by mówiono do niego inaczej niż Meksykanin, jakoś mniej obraźliwie pokochałam Michaela i serial na zawsze i zaczęłam dosłownie zjadać kolejne odcinki! Zresztą co drugi tekst Michaela można by cytować ale nie chcę bardziej spoilerować. (no i jako kobieta nie mogę pominąć mega postaci
  • Odpowiedz