@AnonimoweMirkoWyznania: Nie ma miejsc które zagwarantują Ci znalezienie "cichej wody". Miałem na myśli to, że prędzej znajdziesz jakąś ułożoną różową, która lubi ONSy albo jakieś inne tego typu układy niż zaciągniesz do łóżka jakąś typową Karynę. Owszem statystycznie więcej znajdziesz tego typu dziewczyn w jakimś pato środowisku. Ale z tego co widzę to nie obracasz się w środowisku w którym są typowe Karyny, ani nie masz do niego żadnego "pomostu".
  • Odpowiedz
@zpord: Tak, samotność i wykluczenie ze społeczeństwa, to jest poważny problem. A jeśli uważasz, że nie jest, to poczekaj, aż wykluczonych ze społeczeństwa będzie 10-15% ogółu i zobaczysz, co się będzie działo.
  • Odpowiedz
@Thachi: też czasami sobie o tym myślę. To jest wbrew pozorom trudne pytanie. Chodzi mi o to, że tak naprawdę chciałbym być normalny, ba kiedyś byłem normalny. Jednak wiele zdarzeń spowodowało moje kompleksy. Idąc dalej - z jednej strony jeszcze walczę o swoje, z drugiej za każdym razem sromotnie przegrywam i tracę na tym jeszcze bardziej. Takie błędne koło s----------a.
  • Odpowiedz
@Przychlast: Przegrywasz wtedy, kiedy nie możesz żyć spokojnie, na własnych warunkach, a nie kiedy nie pasujesz do społeczeństwa i jakieś debile będą uznawali cię za nienormalnego. W------e w nich. No, problem tylko jest taki, że z pewnymi cechami ciężko żyć na własnych warunkach. To jest właśnie trudne do pogodzenia
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrwawyPacyfista: Kuzyn w separacji z żoną po 12 latach małżeństwa. On programista 15k ona z jakąś tam g*wno robotą. Dwójka nastoletnich dzieci. Posłuchała koleżanek - singielek - i poszła w tango. Ci wszyscy co myślą, że są bezpieczni jak wzięli ślub i mają dzieci mają jednocześnie najwięcej do stracenia. Stabilne związki kułwa mać...
  • Odpowiedz