@alphabeta: Nie mogę, po co wam te dziewczyny? Ja miałem 2 żony i teraz jestem sam i jest zajebiście. Robisz co chcesz, hajsu masz w opór i wydajesz go na swoje zachcianki. Po co to jęczenie, że jesteście sami? Brać się za siebie i cieszyć się życiem. A jak komuś się marzy rodzina to prędzej czy później znajdzie tą właściwą.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A może w końcu wystarczy się odezwać do jakiejkolwiek różowej? A nie narzekać i szukać problemów tam gdzie ich nie ma?
  • Odpowiedz
@01ab: już s-----------e z tą genetyką :D piszecie jakbyście cierpieli na jakąś śmiertelną chorobę lub poważne upośledzenie. Macie parzyste kończyny i chromosomy? No to macie dobrze. Wiecie ile znam gości którzy są serio brzydcy a są z atrakcyjnymi laskami? Po prostu nie p------ą smutów, że nic nie da się zrobić, tylko robią coś ze swoim życiem. Olej napinkę na znalezienie różowej i smutek że magicznie nie pojawiła się w Twojej
  • Odpowiedz

@darosoldier: Też nigdy nigdzie nie byłem, mieszkałem w różnych miejscach, w Polsce i w UK i z biegiem czasu większość  znajomości się rozluźniło, a w końcu zanikło, sam zdecydowałem się wyjechać na kilka dni do Lwowa na zwiedzanie, ale imprezy dance/techno w tutejszych klubach to nie moja bajka, w przyszłym roku też gdzieś skoczę przede wszystkim na zwiedzanie, do jakiegoś cieplejszego miejsca tym razem. Głowa do góry - ten dzień
  • Odpowiedz
@CulturalEnrichmentIsNotNice: Niestety taka jest mentalność w Polsce, gdzie oczekuje się, że masz mieć wszystko na miejscu życiowo (dzieci, dom na kredyt, po ślubie itd.) do 30-ki (mnie parę lat brakuje). Na szczęście, mieszkam w UK, z rodziny głównie b.dobry kontakt z rodzicami, więc udaje mi się unikać takich pytań od wujków/ciotek- trochę jednak zamknąłem usta innym z rodziny mówieniem, że skupiam się na karierze i egzaminach zawodowych. Gdybym był na
  • Odpowiedz

@Danzinger: jak tak czytam sobie te blackpillowe wysrywy to się zastanawiam czy ktoś się nie bawi w wyższy level machiavelisticznej socjotechniki, aby zmniejszyć sobie konkurencję na rynku matrymonialnym. lub czy ktoś w to autentycznie wierzy.
  • Odpowiedz