Kiedyś jak oglądało sie Świątek, to rzucało sie WOW, jak ona to zrobiła.
Teraz jak się ją ogląda, to często człowiek w głębi duszy modli się żeby przebiła piłkę, nie trafiła w siatkę lub wyrzuciła za linię.
Iga na konferencji powie, że gra swoje, gra cały czas tak samo i swoją przegraną zrzuci na lepszą dyspozycję rywalki. Nie przyzna się, że psycha siadła. Rywalki już wiedzą jak Iga gra i gdy
to
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mamracjewieszotym: tak realnie Świątek powinna być poza top10 z taką grą, męczy się z dużo niższymi rankingami, jak nie nastąpi poprawa będzie zjazd, szczególnie po Wimbledonie, bo drugie raz tak nie przyfarci.
  • Odpowiedz
@kris-90: za mało czasu minęło, można brać wyniki od Mieszka pierwszego równie dobrze. Rok temu nawet grała lepiej, były seryjne przegrane vs top, ale klepała dość łatwo niżej rozstawionych, tych których zawsze pokonywała. Teraz zaczyna się przegrywanie z Bencic, problemy z Kasatkiną czy Sakkari, już nie mówiąc o tej porażce z Navarro. Jak weźmiesz ostatnie rezultaty vs top10, np. 10 meczy, to masz serię porażek, poza finałem Wimbledonu gdzie Anisimova
  • Odpowiedz
A ja powiem teraz #niepopularnaopinia - Świątek zagrała nieco luźniej, niż zwykle i w sumie porażkę tutaj może sobie wliczyć w koszty. Jeszcze z 10 razy będzie występować w Dosze i okazji do wygrania tutaj będzie niemało. Nie ma się czym przejmować.

A zagrała luźniej, bo widać że próbuje innych rzeczy - czasem jakiś skrócik wleci, dużo więcej gry przy siatce, więc jakiś tam stop-wolej uda się zagrać. Dla mnie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#tenis ogólnie to od wpadki dopingowej to chyba tylko wimbledon na plus i to na dużym farcie drabinkowym. Zauwazyłem że od dwóch lat może troche dłużej iga jest wolniejsza, mniej pracuje nogami, nie wiem czy to kwestia zbyt duzego treningu w siłe przez co straciła atut szybkości czy poprostu już osłabła i prime pod względem fizyczności już jest za nią a to że teraz trzeba uważać na suple żeby nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirasKo-Kalwario: aha, czyli te wszystkie sukcesy Rogera na trawie to raczej fart? Czy tylko sie to tyczy kobiet, a przede wszystkim Igi?

A moze to "zesransko" - jak to pieknie okresliles - wynikalo też po czesci z tego, ze Amanda miala respekt przed meczem ze Swiatek, ktora rozbila chwilę temu Bencic, a w finalach szlama jest bezbledna?

Innymi slowy, czy sama postawa Igi nie miala na to jakiegos wplywu i
  • Odpowiedz
Już pomijając wynik tego meczu... niech ona już p-------e ten sezon na mączce i zmieni trenera. Czym szybciej tym lepiej.

Strasznie rozchwiana Iga jest od dłuższego czasu, właściwie to chyba od początku pracy z Wimem.

Tu nie ma podstaw do solidnego grania, brak fundamentów - solidnej pracy nóg, tych słynnych małych kroczków, niskiego zejścia przy uderzeniach. Z tego bierze się nerwowość, brak kontroli i te nerwowe strzały w aut. Ona po prostu w ten
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@heheszek: im mniej pewności siebie, tym bardziej upraszczasz grę. Sam trener nie wiele zmieni, na pewno tyle, że nie będzie przegrywać z rywalkami pokroju sakkari. Ale jak nie ogarnie głowy (a każda przegrana będzie się w niej kumulować)To nie będzie wyników. Musi zrobić większe roszady niż trener.
  • Odpowiedz
  • 1
@depresyjnydziad: Ja nawet nie mówię że Wim jest złym trenerem, tylko chyba nie jest dobrym dla Igi. Jego cv jest imponujące, ale ja kompletnie nie widzę między nimi chemii.

Udana współpraca to nie tylko sprawy czysto tenisowe, to też normalna rozmowa, zaufanie do podejmowanych decyzji i umiejętnośc dotarcia do głowy podopiecznej...

Przecież taki efekt nowej miotły to jest aspekt czysto psychologiczny. Czasami wystarczy przewietrzyć szatnię, świeżego spojrzenia, nowej
  • Odpowiedz
@downinthedumps: nawet jeśli, to od tego masz psychologa, żeby ułożył ci głowę. Problem z Iga zaczął się, kiedy relacja z Daria przestała być relacja psycholog - zawodnik.
I nie ma tym nic dziwnego, tak to działa. Dlatego często mówi się, że to stanowisko które co jakiś czas powinno być zmienione.
  • Odpowiedz
  • 2
@depresyjnydziad: też myślę, ze efekty tej współpracy są coraz gorsze. Czasami po prostu nie da się nic więcej zrobić i trzeba poszukać innych sposobów. Każdy wie, że lata świetności Igi nie byly przypadkiem i szkoda by bylo zmarnować jej najlepszy wiek na coś co na pewno mozna przepracować.
  • Odpowiedz