Kiedyś jak oglądało sie Świątek, to rzucało sie WOW, jak ona to zrobiła.
Teraz jak się ją ogląda, to często człowiek w głębi duszy modli się żeby przebiła piłkę, nie trafiła w siatkę lub wyrzuciła za linię.
Iga na konferencji powie, że gra swoje, gra cały czas tak samo i swoją przegraną zrzuci na lepszą dyspozycję rywalki. Nie przyzna się, że psycha siadła. Rywalki już wiedzą jak Iga gra i gdy
to
Teraz jak się ją ogląda, to często człowiek w głębi duszy modli się żeby przebiła piłkę, nie trafiła w siatkę lub wyrzuciła za linię.
Iga na konferencji powie, że gra swoje, gra cały czas tak samo i swoją przegraną zrzuci na lepszą dyspozycję rywalki. Nie przyzna się, że psycha siadła. Rywalki już wiedzą jak Iga gra i gdy
to
















Rzecz jasna, ukraiński transik udawał, że nic się nie stało.