Co ten MediaExpert to ja nie...
Młody otworzył puszkę skarbonkę - składał cały rok. Oczywiście nie całe wpływy - część poszło na PaySafeCardy, część na pierdoły. Ale z tego, co wylądowało w puszcze - uzbierało się 900 zł. A on chce nowy telefon. Ok, jedziemy. Po drodze Młody już wynalazł na stronie ME fajny model (nieważne w tej historii jaki). Cena? 899 czyli idealnie.
Wchodzimy do sklepu - no jest! Ładny, czarny... Ale cena...
Młody otworzył puszkę skarbonkę - składał cały rok. Oczywiście nie całe wpływy - część poszło na PaySafeCardy, część na pierdoły. Ale z tego, co wylądowało w puszcze - uzbierało się 900 zł. A on chce nowy telefon. Ok, jedziemy. Po drodze Młody już wynalazł na stronie ME fajny model (nieważne w tej historii jaki). Cena? 899 czyli idealnie.
Wchodzimy do sklepu - no jest! Ładny, czarny... Ale cena...






















Mówię dziś do córy: Somsiad cię sprzedał, że masz chłopaka.
A ona na to: Mike ma na imię.
I poszła w długą ( ͡° ͜ʖ
Komentarz usunięty przez moderatora