@HuopskiRozum: O cholera dobre, dopiero co Koran zamówiłem, żeby mieć Mahometa do kolekcji z Jezusem na półce, a tu trzeba Manifest jeszcze zamowić Marksa i Engelsa...

Nauki podobne, to dlatego pewnie oni się tak zwalczają między sobą.
  • Odpowiedz
  • 40
No tak teoretycznie się da diabeł jednak tkwi w tym jednym, kluczowym słowie, którego użyłeś: „praca”.Zgadzam się, że udany związek wymaga harówki i symetrii w dawaniu z obu stron. Problem w tym, że żyjemy w kulturze totalnego lenistwa emocjonalnego, narcyzmu i konsumpcjonizmu, gdzie ludzi uczy się wymieniać rzeczy na nowe, gdy tylko pojawi się pierwsza rysa. Oczekiwanie od współczesnego człowieka „ciężkiej pracy nad relacją” to jak wymaganie od analfabety, żeby nagle zaczął
  • Odpowiedz
@HuopskiRozum: u mnie ostatnio baba się powiesiła pod Kościołem. Na początku wszyscy w rodzinie olaboga młoda kobieta ale szkoda. Potem dowiedzieli się jej historii, że zdradzała męża i uciekał do Chada kochana zostawiając dzieci. A Chad w końcu kopną w dupe i została sama. Nawet moja babcia skomentowała, że „dobrze ta szmacie”
Choruje na depresję i jak wspomniałem, że mam myśli samobójcze to jedyne co usłyszałem. „No to nie myśl”
  • Odpowiedz
@HuopskiRozum: Ogólnie posiadanie z-------h rodziców to over z chwilą urodzenia się.

Rodzice kołchoźnicy, pracujący całe życie oczywiście za minimalną + 200 zł premii uznaniowej, praca na 2 albo 3 zmiany, wykształcenie co najwyżej średnie (matka po liceum, ojciec po zawodówce), zero zbudowanego majątku, więc nic nie odziedziczysz, zero kapitału intelektualnego, który możesz dostać (bo sami go nie mają) - over. Kończysz tak samo jak oni, tylko z codziennymi myślami magicznymi.
  • Odpowiedz