Trochę utopijne pytanie ale zapytam. Budzicie się jutro rano i nagle się okazuje, że wszystkie tindery, sympatie i inne tego typu cuda do "poznawania" nieznajomych osób wyparowały. Nie ma po prostu i nie ma nic na podobę, żadnych czatów, społecznościówek, for, nic. Internet jest miejscem tylko do czytania newsów, artykułów, itp.

Co wtedy robicie? Bo nie wierzę, że od tego momentu odpuszczacie już jakiekolwiek próbowanie znalezienia sobie partnera/partnerki, no a jednak social
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aaddaamm: Zgadza się, to jest niszczące, ale wielu wykopków nie wiedzieć czemu ściga te utopijne Julki myśląc, że są one źródłem szczęścia. Nie mają pojęcia, jak bardzo się mylą. To wszystko to jedna wielka iluzja.
  • Odpowiedz
Kilka tygodni temu na #sympatia przegladalem profil takiej dziewczyny. Miała zaznaczone w profilu, że ma dzieci i nawet miała z nim zdjęcie. Dzisiaj jeszcze raz wszedlem na jej profil, zdjęcie z bombelkien zniknęło i zmienila sobie na NIE MAM DZIECI xD. Ha tfu na takie oszustki
#tinder #rozowepaski
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JesteHakerem: po co w ogóle z tego rezygnować. Korzystaj ze wszystkich kanałów możliwości poznawania kobiet. Posiadaj zawsze tindera, badoo, sympatię, zorientuj się, czy speed dating już funkcjonuje, jakieś wyjścia do pubów ze znajomymi gdzie są gry integracyjne typu pub crime, czy jakieś karaoke.
Nie rezygnuj z niczego.
  • Odpowiedz
  • 1
@JesteHakerem to tym bardziej idź. Podczas zmian jest chwilka na pogadanie no i masz od razu temat do rozmowy - taniec. Im więcej będziesz miał okazji żeby posmalltalkowac z dziewczynami tym bardziej będziesz pewny siebie w kontakcie z nimi. Trust me I've been there ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Wszedłem sobie tak z nudów na sympatię, bo dawniej miałem tam konto.

Pisałem tam z taką jedną dziewczyną. Od początku fajny kontakt złapaliśmy, potem przesłaliśmy sobie zdjęcia, daliśmy sobie okejkę i pisaliśmy dalej. To był taki moment, że nie bardzo mogliśmy się spotkać, bo ona była gdzieś tam z północy Polski, a do Krakowa miała przyjechać na studia.

Był początek września, ona chyba coraz większe nadzieje miała że coś z tego będzie, a
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach