Przez całe swoje życie nie kupiłem ani jednej petardy bo nie widziałem w tym za grosz frajdy a nawet raz byłem świadkiem jak odpalona petarda postanowiła delikwentowi wybuchnąć dosłownie od razu w dłoni (może przez to nie widzę w tym frajdy). Za to widzę, że wykop nieźle podzielony, jeśli chodzi o strzelanie w sylwestra (a nawet przed bo jeszcze parę lat temu huki i światełka były widoczne grubo na miesiąc przed sylwkiem).
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Za moich czasów kurła to się kupiwało na odpuście w lato petardy korsarz za złotówkę (60 sztuk), kilka pudełek się brało, część się wypstrykalo w trakcie roku a potem że dwa pudełka (120 sztuk) na noc sylwestrową. Nie było żadnych fajerwerków, rakiet czy tam smingusów dyngusowy. Znaczy były ale nas nie było stać. Nie zmienia to faktu że petardy korsarze czy tam inne piraty to było coś jeszcze człowiek słyszał o achtungach
MorenkaKnight - Za moich czasów kurła to się kupiwało na odpuście w lato petardy kors...

źródło: temp_file5794656917144568332

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sylwester #sylwesterzwykopem

Mam psa i jestem przeciwko zakazowi strzelania w sylwestra (mimo, że mnie to nie rajcuje, i uważam nawet, że to głupie, sam nigdy kasy na to nie wydałem, ale nie zamierzam z tego powodu nikomu tego zakazywać).

Mój pies ma 3 lata, przygarnąłem w zeszłym roku, także jeden sylwester za nami.

Owszem,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jadealboniejade: ale głosny huk może po prostu boleć psy. Psy mają znacznie czulszy węch, do tego zapach spalonego prochu. Dodaj jeszcze zatrucie okolicy metalami cięzkimi. Sole metalu ciężkich są wykorzystywane do barwienia sztucznych ogni.
  • Odpowiedz