Jak tak się powoli sypią podsumowania, to ja też sobie podsumuje.

Rok 2018 żegnam ze smutkiem w sumie, ponieważ był on dla mnie po prostu bardzo dobry.

Chyba na każdym polu udało się mi odnieść jakieś mniejsze czy wieksze sukcesy - podwyżka w pracy, udało się mi kupić samochód, z którego jestem bardzo zadowolony, zobaczyłem parę fajnych miejsc, sporo przygód w związku z Wykopem jak i ludźmi z nimi związanymi czy Wykopparty
#!$%@? mać, dopiero 18:55, a już słyszę pierwsze #!$%@? fajerwerki i petardy. Co jest takiego fajnego w świętowaniu zdychającego roku? Za kilka dni i tak wrócicie do narzekania na życie i świat, wszystkie postanowienia i życzenia będą #!$%@? warte. Chlanie na kwadracie i nic więcej. Ja siedzę w domu, słucham Godspeed You Black Emperor, czytam "Sokół Maltański" i mam wszystko serdecznie w dupie, o. #oswiadczenie #sylwester
Podsumowując ten rok mogę stwierdzić, że wcale nie było tak źle jak się wydaje.
Mimo pewnych trudności udało się zrealizować parę ciekawych planów które wcześniej ciągle przekładałem.
Między innymi w końcu wybrałem się na Woodstock (Polandrock), oficjalne Wykopparty w Poznaniu, zdobyłem parę górskich szczytów, uczęszczałem regularnie na treningi oraz poznałem wiele ciekawych ludzi.

Jestem również wdzięczny paru osobom na których wsparcie mogłem liczyć. Kto ma wiedzieć ten wie :)
Ciesze się również,
Pobierz bylejaki - Podsumowując ten rok mogę stwierdzić, że wcale nie było tak źle jak się wy...
źródło: comment_G4oMtupTpBiZvt3ZFt920MnN798OJlt2.jpg