@Whoresbane: mój pierwszy pratchett
kupiłem sobie na dworcu żeby poczytać w pociągu
po paru stronach zacząłem się zastanawiać czy mi czegoś do twistera w KFC nie dosypali
nie dałem rady (choć spadomisie i bob jest twoim wujem zostały ze mną na zawsze)
na szczęście potem współlokator miał Straż Straż i wtedy już zaskoczyła miłość do tego wariata
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Przytulnie: jak ktoś się odbija od Pratchetta to zawsze na początek polecam właśnie serię o straży czy któreś z pobocznych (piekło pocztowe jest super, może potworny regiment)
Ja sam nie lubię czarownic. A do rincewinda trzeba sobie jednak wyrobić smak
  • Odpowiedz
@ponury20: Jestem w trakcie katalogowania swoich książek więc dokładną liczbę poznam za jakiś czas. Zgaduję, że jakąś 1/3 mam przeczytanych, może więcej. Ale całościowa ilość na pewno przekracza okres 10 lat czytania ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Bing0Bang0Bong0: Ale nie musisz mi przedstawiać tego obrazka, bo przeczytałem cały Świat Dysku. Wydawania seriami jest bez sensu, bo Pratchett dużo w świecie przedstawionym zmieniał i to co było w pierwszych książkach później w ogóle znikło ( np. motywy z Równoumagicznienia), a lore trochę się ujednolicił. Więc bez sensu jest skakanie z wiedźm do straży, a później do magów. Lepiej czytać chronologicznie.
  • Odpowiedz
@Zirdan: Nazwę Sto Lat Pratchett jak najbardziej zaczerpnął z popularnej polskiej przyśpiewki :)
A Cholewa oczywiście zostawił ją w oryginalnym brzmieniu, choć nie wiem, czy jednak dla porządku nie powinien jej zastąpić jakimś brytyjskim odpowiednikiem.
  • Odpowiedz