Idzie turysta po szlaku i nagle syszy:
- Lo Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!!
Biegnie, patrzy a tu baca siedzi na pienku, obok wbita siekiera i:
- Lo Jezu, Jezu, Jezu!
Turysta: Baco! Baco co wam sie stalo?!
Baca: Mnie? Nic. Lo Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu!!!
T: A moze komus w waszej rodzinie?
B: Mojej? Ni. Lo Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!
T: No to co tak lamentujecie?
B: Lo Jezu, jak mi
Kolega odwiedził późnym wieczorem drugiego kolegę i ku jemu zdziwieniu widzi że na ścianie wisi miednica a obok niej stoi drewniana pałka.
Pyta się go: Co to jest?
On odpowiada: To jest zegar z kukułką
Zdziwiony kolega się pyta jak to działa.
Kolega na to: Zaraz ci zademonstruję.
Wziął tę pałę, walnął w tę miskę zza ściany odezwał się głos.


#heheszki #suchar
Idzie kobieta przez pustynię. Upał jak cholera. Nagle - widzi, jak jakiś facet pełznie przez piasek. Podchodzi do niego, a ten, prawie już umierając:
- Wody....
Kobiecie żal się zrobiło tych ostatnich kropli, które jeszcze miała. Poszła dalej. Za jakiś czas jednak ruszyło ją sumienie i postanowiła wrócić.
Facet jednak był już martwy...

Wypijmy za to, żeby kobiety dawały, kiedy prosimy,
a nie żeby chciały dać, gdy nie ma komu!

#suchar
#
- Przychodzi koleś do farmera:
- Ile mleka dają te krowy?
- Która? Czarna czy brązowa?
- Brązowa.
- Parę litrów dziennie.
- A czarna?
- Parę litrów dziennie.
- A czym pan je karmi?
- Którą, czarną czy brązową?
- Czarną.
- Trawą.
- A tą drugą?
- Trawą.
- Po co pan pyta która skoro odpowiedzi są takie same?
- Bo ta czarna jest moja.
- Aha. A ta brązowa?
Zwykły dzień dla sędziego, pod rząd trafiają się trzy rozprawy sądowe o rozwód (zbieg okoliczności).
Pierwsza rozprawa proszę o podanie przyczyny rozwodu.
Kobieta krzyczy - mąż zdradzał mnie pół roku z inną.
Druga rozprawa - proszę o podanie przyczyny rozwodu.
Mężczyzna mówi - Wracam do mamusi, tak bedzie dla mnie lepiej
No i sędzia już taki znudzony tymi rozprawami na koniec dnia czeka na ostatnią.
Czeka, czeka na wszystkich no i później
Project Manager usiadł w samolocie obok małej dziewczynki. Manager zagadał do dziewczynki czy ma ochotę trochę z nim porozmawiać. Dziewczynka zamknęła spokojnie książkę którą czytała i powiedziała:
- OK. Bardzo chętnie. Więc o czym będziemy rozmawiać?
Manager na to :
- Może o logistyce?
- OK - odpowiedziała - to bardzo interesujący temat. Mam jednak pytanie: jak to się dzieje że koń, krowa i jeleń jedzą to samo, czyli trawę. Jeleń wydala
Gramy w Cards Against Humanity. Jestem chora i boli mnie gardło. Na gardle mam szalik. Mówię, że nie będę w nim spać, bo się uduszę. Na to niebieski, że nie muszę, bo przykryje mnie kocykiem. Zażartowałam, że kucykiem. Na co teściowa: to teraz tak to się nazywa? xD

Poza tym, gdybyście nie wiedzieli, to wg mojej teściowej, odpowiedź na pytanie: czym śmierdzą starzy ludzie? Brzmi: mokrym bąkiem xD

#heheszki #suchar #cardsagainsthumanity #