#suchar
Kierownik sklepu wzywa do siebie sprzedawczynię (oczywiście blondynkę), która spóźniła się dwie godziny do pracy.
- Proszę się nie gniewać - tłumaczy się blondynka - ale jestem w ciąży!
- Naprawdę? Od kiedy?
- Od jakiś 2 godzin
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar - Jasiu czemu śpisz podczas lekcji?
- Nie śpię.
- To powtórz moje ostatnie zdanie.
- Jasiu czemu śpisz podczas lekcji?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
- Rozmawiają dwie gaździny o swoich dzieciach. Jedna z nich się chwali:
- A mój Jasiek to teroz studyjuje w takim uniwersytecie, co to się tak jakosik nazywo... ugryź - nie, nie ugryź! Uzar - nie, nie uzar. A! Wim - UJOT!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar Przychodzi baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny zamknięte.
Zniecierpliwiony zapytuje:
- Je tam kto?
W odpowiedzi dochodzi go zduszony głos:
- Tu sie ni je, tu sie sro
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Córka do taty:
- Tato kup mi pieska na magiczne słowo: "Agnieszka".
- A cóż to za magiczne słowo córeczko?
- Imię Twojej kochanki!
#suchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
Siedzą dwie blondynki w barze i zamówiły butelkę Coli. Jedna z blondynek odkręciła butelkę i zaczyna wlewać do szklanki odwróconej do góry dnem. Leje, leje i leje, aż w końcu mówi do drugiej blondynki:
- Ej z tą szklanką jest coś nie tak.
- Jak to, pokaż.
Druga blondynka robi dokładnie to samo co pierwsza, ale po chwili stwierdza:
- Pewnie, że z tą szklanką jest coś nie tak,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar Chłopak kupuje w sklepie paczkę Durexów, a kasjerka pyta:
- Doliczyć torbę?
- Nie, nie... Po prostu zgaszę światło
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tego dnia padał deszcz.Jak codziennie czekałem na dworcu na metro.Zawsze szwendało się tam wiele żebraków i bezdomnych proszących o pieniądze.Ale jeden szczególnie mnie zainteresował.Mówił na wszystkich jak na jedzenie. Świnia , chleb, ziemniaki , ryż. Zawsze mnie to dziwiło i zastanawiałem sie nad tym w pracy.

-Może to po prostu jakiś dziwak?-myślałem.

Z czasem przyjełem kilka teorii.

-
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
Kierownik sklepu wzywa do siebie sprzedawczynię (oczywiście blondynkę), która spóźniła się dwie godziny do pracy.
- Proszę się nie gniewać - tłumaczy się blondynka - ale jestem w ciąży!
- Naprawdę? Od kiedy?
- Bo się spóźniam i spóżnia mi sie okres
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar Prezes banku idzie ulicą. Nagle słyszy głos żebraka:
– Dzień dobry panie prezesie!
– Dzień dobry. Pan mnie zna?
– Tak, pracowałem kiedyś w pana banku, ale mnie pan zwolnił.
Prezes idzie dalej, widzi kolejnego żebraka.
– Dzień dobry, panie prezesie.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na lekcji polskiego każde z dzieci ma powiedzieć kilka zdań na temat zimy. Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:
– Jest wielki mróz. Z drzew spadły już wszystkie liście, ptaki odleciały do ciepłych krajów, woda zamarzła w jeziorze, a na lodzie wilki się bzykają.
Nauczycielka:
– Jasiu, źle!
– Pewnie, że źle, bo im się łapy ślizgają
#suchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach