Nie rozumiem tego hype'u na Stranger Things. Bardzo przeciętny serial. Strasznie oklepane motywy, niesamowicie przewidywalny, postacie rownież niezbyt ciekawe. Chyba najciekawszą ze wszystkich jest Steve. Obejrzałem pierwszy sezon, oceniam go na 7/10, natomiast drugi, po obejrzeniu chyba 5 odcinka, uważam za 5,5/10. Właściwie powtorka z rogrywki. Postacie popełniają te same błędy, zachowują się jak idioci, jakby nic, co się w pierwszym sezonie wydarzyło, do nich nje trafiło. Generalnie jestem strasznie zawiedziony serialem.