Stranger Things S2 jak dla mnie bardzo słabiutko, jakieś 2/5 - głównie przez średnią historię, która mnie nie porwała i nie za bardzo potrafiłem przejąć się losem bohaterów, szczerze mówiąc to zmęczyłem te 9 odcinków bez większego zaangażowania w to co działo się na ekranie. Całość dodatkowo dosyć przewidywalna, a w zasadzie poza przedostatnim odcinkiem to w pozostałych lekko wieje nudą. Serial broni się jakością wykonania, zdjęciami, otoczką/sentymentem do lat 80, no
@skyfire: zupełnie odwrotne uczucia. historia fakt, jest średnia, ale tak samo średnia (jak nie gorsza) była w S1. w sezonie drugim rozwinięto za to mocno bohaterów, dodali tez kilku nowych, i wyszło to świetnie. śledziło mi się to przyjemniej i z większym zaangażowaniem niż w S1, bo znałem już te postaci i przeszły one na moich oczach pewną drogę. przecież duety Steve i Dustin albo szeryf i Eleven były super, chemia
bo takie CGI jest równie marne co w sezonie pierwszym. @NieBojeSieMinusow:

Oczywiście zgadzam się. Mówiąc dobrą jakość miałem na myśli wszystko poza CGI - musiałem wyjść i nie zdążyłem dopisać o CGI, że fatalne tak samo jak w 1 sezonie, a podobno mieli większy budżet... Ja jakoś tego nie zauważyłem. W ogóle jakieś takie opustoszałe to miasto mi się wydawało, może taki był zamysł twórców ale sytuacja w której "świat się