Ciężko mi powiedzieć który sezon bardziej mi się podobał. Pierwszy, w którym autentycznie czułem ciarki (zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy wszystko owiane było jeszcze tajemnicą) czy drugi, w którym wskaźnik fun factor NIE wybił mi tak wysoko od czasu ostatniego Mad Maxa (jakie ładne zazębienie). Chyba każdy miał w sobie to coś i nie można ich porównać, ponieważ...
...To były dwa różne filmy. W pierwszym sezonie




































Głównie dlatego, że nie powinna była w ogóle powstać. Pierwszy sezon zafundował nam przecudną, sentymentalną wyprawę w lata 80. Materiału było jak znalazł akurat na dziesięcioodcinkowy (mini)serial.
Po co kręcić ciąg dalszy? Wiadomo, dla pieniędzy, ale skoro już, trzeba było zdecydować się na format antologii w rodzaju American Horror Story. Drugi sezon mógł przecież opowiadać zupełnie nową historię w
źródło: comment_c13TmqKr3Ksr9rMR3si4L3416YPYYt8w.jpg
Pobierz