A był zwyczaj, że na każde święta Prokurator Generalny dawał łaskę jednemu więźniowi, którego Polacy chcieli. Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia, imieniem Giertych. Gdy się więc zebrali, spytał ich Ziobro: Którego chcecie, żebym wam uwolnił, Giertycha czy Stonogę, zwanego męczennikiem? Wiedział bowiem, że przez jego nienawiść do PiS-u go wydali. A gdy on odbywał przewód sądowy, żona jego przysłała mu ostrzeżenie: Nie miej nic do czynienia z tym sprawiedliwym, bo ten człowiek
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach