Ogólnie sama idea "balansu" mocy w star wars to imo pewien majstersztyk.

To coś takiego samego jak w Malazanie "siła przyciągająca inną siłe" i że dlatego trzeba działać z ukrycia. Szkoda tylko że została s---------a do generycznego powtarzania całej trylogii w taki sam sposób xD

Tzn to jest takie naturalne coś, bo wiadomo władza i mozliwości w naszym świecie pobudzają do pewnych zdrad i przejęć włądzy a tam to jest po prostu
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To własnie chyba Bane opłuł zachowanie ciemnej strony i wtedy ustalił że mają działać w ukrycia


@NewBlueSky: nawet chyba nie samo dzialanie z ukrycia bylo meritum a to, ze Sithow nie moze byc wiecej niz dwoch bo sie sami wybijaja przez ciemna strone. Ukrycie to skutek bo Jedi mieli przewage liczebna. Ogolnie ksiazki oddaja wiecej niz filmy, nawet legendy
  • Odpowiedz
@MangoZjem: Jedi i ich religia jako jedyna sluszna? Nie powiedzialbym, za czasow nowej akademii luke skywalkera byl sobie kyp durron ktory byl skrajnie blisko ciemnej strony a mimo to luke go akceptowal i nie ganił, a luke z sequeli to dziwak. Chociaz tutaj nie ma stricte usprawiedliwienia to raczej wina rezysera ze nie przemyslal tego. Moc w star wars byla zawsze przedstawiana w sposób dowolny - chcesz byc lowca nagrod
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 75
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach