Mireczki, wczoraj z racji tego, że 13 grudnia, rocznica wprowadzenia stanu wojennego, naszła mnie taka refleksja. Na ulicach Warszawy tego dnia chodzą uśmiechnięci ludzie poprzebierani za MO z pałami, przechodnie robią sobie z nimi zdjęcia, uśmiechają się... O co tu chodzi? To trochę tak jakbyśmy pierwszego września robili sobie zdjęcia z przebierańcami Wermachtu wszyscy uśmiechnięci i bajka. Ja wiem, że to przypomina o tamtych dniach itp., ale od tego są różne inscenizacje,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach