Byłem wczoraj w Rudzie Śląskiej na występie Wojciecha Cejrowskiego "Ale Meksyk". Ubawiłem się przednie.

Już to kiedyś pisałem, ale jestem pod wielkim wrażeniem tego jak funkcjonuje "firma Cejrowski". Od samego zamawiania biletów/produktów ze sklepu kolonialnego itd. Szybko, sprawnie, profesjonalnie. Przelew, potwierdzenie, email z potwierdzeniem rezerwacji.

Na miejscu podaję wydrukowaną kartkę z nr rezerwacji jakiemuś panu przy stoliczku z napisem biletos.com. Pan uśmiechnięty, dzień dobry, dziękuję, zapraszam i podaje mi kopertę z moim
Fragment zobaczyłem w świetnym dokumencie Moora - ,,Zabawy z bronią". Mówi on o ograniczeniu dostępu do broni/amunicji w niektórych stanach (nie wspomina o odebraniu prawa do posiadania broni, spokojnie).

Może i głupi amerykański standup, ale jest sporo racji w tych żartach.

(ENG)

#standup #bron
O JESTEM WIELKIM FANEM ZAGRANICZNYCH KABARETÓW I WSZELKICH ZAGRANICZNYCH, POWTARZAM ZAGRANICZNYCH, TREŚCI KOMEDIOWYCH. OGLĄDAM TYLKO ZAGRANICZNE, BO LEPSZE, A WY CO NADAL JAKIEŚ ANI MRU MRU, ALBO INNE NEONÓWKI? NAWET MI WAS NIE ŻAL. JA SIĘ #!$%@? ORIENTUJĘ CO JEST NAJŚMIESZNIEJSZE. NAJLEPIEJ KIEDY LECI STAND-UP. NIE JAKIEŚ POLSKIE GÓWNO-IMPROWIZACJE. STAND-UP, POWTARZAM, STAND-UP. NAJLEPIEJ PRZEZ MURZYNA, PO ANGIELSKU, TAKI JESTEM WIELCE OBEZNANY. BĘDĘ #!$%@?Ł JAKIMIŚ GÓWNO ŻARTAMI KTÓRYCH NIKT NIE ZROZUMIE, #!$%@? ŻE
#standup

Oglądam ostatnio relatywnie dużo występów zagranicznych komików i utwierdzam się w jednym - rzeczywistość, która nakreślają, jest mocno przerysowana, niemniej jednak prawdziwa. Oglądam sobie Hicksa, Jeffriesa, Minchina czy kogokolwiek tam innego no i czasami nachodzi mnie myśl "#!$%@?, facet dobrze gada, ma rację na swój pokręcony sposób".

Oczywiście, tyczy się to tylko zagranicznych artystów - w Polskim "kabarecie" chodzi tylko o to by powiedzieć "#!$%@?" śmiesznym głosem.