Tych którzy nie chcą pod koniec życia odwiedzać onkologii w roli pacjenta ani wypluwać płuc z powodu astmy, zachęcam do przeczytania i podpisania apelu o jak najszybsze wprowadzenie regulacji poprawiających jakość powietrza: http://www.polskialarmsmogowy.pl/
#nauka #ekologia #srodowisko #energetyka #polska #mojkrajtakipiekny #nowotwory #onkologia #ciekawostki #astma

















Dla zainteresowanych wynikami/puenta czytac od "GMO W PRAKTYCE".
Szybka puenta tego co się rzucilo w oczy - z GMO jest jak z nadmiernym stosowaniem antybiotykow. Wiadomo do czego prowadzi... :-]
============================================================
Dla
Ja tam się nie znam, biotechnologiem roślin nie jestem ale parę rzeczy mi tu nie pasuje. Jeśli ktoś wskaże, gdzie się mylę, to chętnie dowiem się czegoś nowego.
1) Geny oporności na antybiotyki i herbicydy jako geny markerowe; co do herbicydów to nie znam się, ale z antybiotykami to ktoś chyba poleciał. Rośliny z racji budowy swojej komórki (brak peptydoglikanu w ścianie komórkowej, inny typ rybosomów, brak m.in. gyrazy DNA itd.) są niewrażliwe na działanie antybiotyków. Taki gen nie spełniłby swojej roli.
Skoro nie ma genów oporności na antybiotyki to nie ma ryzyka przeniesienia genu/kasety oporności z roślin na bakterie.
1. Użycie genów oporności na antybiotyki jako markerów JEST faktem. Taki jest proceder działania, to wykorzystują biotechnolodzy. Nie wiem, na jakiej zasadzie to działa, może chodzi po prostu o bardzo wysokie stężenie, które hamuje rozwój komórek. Nie wiem, bo biotechnologiem nie jestem, ale tę informację mam od człowieka, który zawodowo zajmuje się genetyką i biotechnologią.
2. Spożyte przez nas geny, GENERALNIE są w całości trawione, ale są od tego wyjątki. Przykładem, jak mówiłam, mogą być osoby, które z różnych względów mają podniesione pH żołądka. Innym przypadkiem są osoby, które mają skrócone jelita, np. wskutek nowotworów - i na ten temat były przeprowadzone badania, u tych osób zjedzone DNA nie rozkłada się zupełnie. Jako, że nikt nie przeprowadza takich badań na ludziach zdrowych, nie wiemy, jak się to ma do ogółu, ale coś na rzeczy jest.
3. To nie jest tekst naukowy. To jest tekst zarysowujący problematykę i ukazujący, że obejmuje ona więcej aspektów niż tylko negatywny wpływ