Śniło mi się, że wylądowałam w jakichś brudnych Indiach (ewentualnie to mogła być Tajlandia) i zamieszkałam w oceanie. Ocean był, o dziwo, lodowaty. Cała rodzina płakała, że postąpiłam tak niegodziwie i zdecydowałam się na tak ekstremalne życie wygnańca.

Życie w oceanie polega na tym, że wchodzisz do oceanu, kładziesz się na wodzie i dryfujesz, dryfujesz tak miesiącami, woda jest lodowata, Twoje ciało albo przyzwyczaja się do tego zimna i zapadasz w długi sen/hibernujesz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj #sny znów dały czadu, znów śniły mi się ufoludy. :/ #spijzlucyferia

Pisałam kiedyś, że najbardziej na całym świecie boję się ufoli. Takich ufoli szaraków, z wielki jajowatymi głowami i pustymi oczami. To mój koszmar rodem z dzieciństwa. W snach utrzymał się do dziś. Pokonałam wszystkie senne koszmary poza tym jednym.

Dziś znowu do mnie przyszli. Wiecie, oni wywołują we mnie największy możliwy strach, czyste przerażenie. Są obcy i wrodzy.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Znowu mi się śniła inwazja #zombie i świat po apokalipsie.

I ludzie żyli gdzieś zabunkrowani, pochowani, z podziemnymi uprawami zbóż i warzyw. A po ziemi łaziły te cholerne zombie i koty. Zombie jakoś nie były zainteresowane kotami, a koty zombiakami.

I po powierzchni chodzili też specjalnie wyszkoleni żołnierze, łowcy. I była taka zajebista para łowców. I wydarzyło się nieszczęście, bo ten facet Łowca został porwany przez zombie i zagryziony. Przemienił
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bruceivins: No wiem, może jak będę miała wreszcie czas, to zacznę to spisywać, a potem przekształcać i rozwijać w jakieś opowiadania. Z tego co wiem pisać nawet umiem, tylko czasu i uporu brakuje.
  • Odpowiedz
Muszę przestać tyle grać w Age of Empires III, bo już czwarty dzień pod rząd śniła mi się ta gra z różnymi urozmaiceniami w stylu:

- można pogadać z gońcem leśnym i zapytać się, czy jest szczęśliwy,

- falkonet robi się przez rozbicie jajka,

-
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kurde, Mirki, śniła mi się inwazja zombie! Ale z jakimi szczegółami! #sny #spijzlucyferia #zombie

To było tak, że jakby ocknęłam się w roku 2020 i nagle WTF, co się dzieje, zombie chodzą po ulicach, a ludzie zorganizowali już sobie życie, żeby nie dać się zabijać.

I było tak, że te zombie były czymś spryskiwane z samolotów, żeby były takie powolne i niegroźne w sumie, bo każda babcia
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Śniło mi się, że obalałam ten rząd, współpracując ze służbami specjalnymi, że byłam w nowej grupie trzymającej władzę, że wajcha do przekładania lśniła pod moją rączką i miałam wielki pałac z zielonego marmuru. Było tak pięknie! #sny #spijzlucyferia #wladza
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wie ktoś na co umarł Marcel Proust? Śniło mi się, że siedziałam przy nim w ostatnich dniach jego życia. Rozmawialiśmy o życiu, tamtej stronie, o jego powieści. Przepraszałam go, że nie przeczytałam całości, bo trochę tego się uzbierało, ale mówiłam mu, że przeczytałam trochę i rozumiem, rozumiem, o co mu chodziło. Chyba byłam jego aniołem śmierci, miałam sprawić, że będzie odchodził bez lęku. Smutno mi trochę, jak o tym pomyślę. To był
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W ogóle to śniło mi się, że wyszłam z teatru, a pod teatrem stał Borys Szyc i coś do mnie gadał i zaczął za mną iść. Czy dam numer, pytał, czy się z nim umówię, namawiał. A ja, że nie, nie jestem zainteresowana randkami z aktorami i sorry, koleś, nie podobasz mi się, a on dalej za mną szedł, nie wierzył. A ja byłam taka zadowolona z siebie w sumie, nie dość,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Śniło mi się, że byłam Napoleonem i dowodziłam swoimi wojskami w bitwie narodów pod Lipskiem. Ach, wspaniale było obserwować, jak przegrupowują mi się te ogromne wojska. Choć potem grubo przegrałam i nie było kogo z pola bitwy zbierać. :/ Ale szlachetni dowódcy armii przeciwnych podali mi potem ręce i nawet pogawędziliśmy trochę, że niezła bitwa, dawno nie widzieli tak spektakularnej jatki. Przyznałam im rację i chcieli mnie zaprosić nawet na herbatkę, no
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem, jak o mnie świadczy to, co mi się śni...

Najpierw wiktoriańska Anglia. I Micheal Fassbender w roli mojego przystojnego wuja, który ma umrzeć, wiedziałam, że jego czaszka zostanie rozłupana przez jeźdźca, który zemdlały krążył na koniu po okolicy, a wuj Micheal i ojciec mojej najlepszej przyjaciółki wyruszyli za nim na swoich ogierach, by ocalić konia, którego tamten rabuś chciał skraść. Okazało się jednak, że rabuś wcale nie bym zemdlały, tylko
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Śniło mi się, że moja babcia odnalazła przez mirko swojego dawno zaginionego brata, najmłodszego z rodzeństwa, o którym nigdy nie wspominała, ze wstydu chyba, bo moja prababcia Janeczka go zgubiła. I była wielka radość w rodzinie i strasznie byłam ciekawa, co to za ziomek, kim jest, jak wygląda.

A poza tym okazało się w tym moim śnie, że @bezrobotnyksiadz jest kolegą mojej mamełe z pracy i to ona mu powiedziała, że
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach