Mirunie kochane.. mam problem z moim #huawei #p8lite z #android 6.0, a wlasciwie z powiadomieniami ze snapchata.. caly czas dzialalo dobrze i nagle, bez zmiany zadnych ustawien przestaly mi dzialac powiadomienia podczas wlaczonego internetu z karty.. przelaczam sie na wifi i nagle zalewa mnie lawina powiadomien.. w-----a mnie to niemilosiernie.. jesli zas korzystam z pakietu, wejde na snapchata to w aplikacji widze ze sa nowe snapy itp. itd. tylko nie powiadamia mnie o tym - zobacze je, wlacze wifi to wtedy dopiero przychodzi powiadomienie o snapie ktory juz widzialem.
odinstalowalem #snapchat zainstalowalem na nowo - nic
przestawialem rozne powiadomienia (karta/wifi) - nic
resetowalem - nic
co
odinstalowalem #snapchat zainstalowalem na nowo - nic
przestawialem rozne powiadomienia (karta/wifi) - nic
resetowalem - nic
co
























Każdy pewnie miał taką sytuację, w której ktoś (albo nawet sama ta osoba) w trakcie spotkania odczuł wielką potrzebę podzielenia się ze światem wszystkim, co akurat niedawno się zdarzyło. Czy to fotka niedawno zjedzonej potrawy, czy nowy tatuaż na dupie, czy selfie z własną paczką lub cokolwiek innego - gdzieś w końcu to wypłynie na publiczny widok.
Jako że w oczywisty sposób interesuję się kobietami, to czasem od biedy przeglądnę sobie jakiś profil na fejsie czy instagramie. Zwłaszcza na tym drugim sporo dziewczyn publikuje co jakiś czas nieco odważniejsze fotki - a to z "przypadkowo" głębszym dekoltem, w bikini z plaży czy basenu, czasami też jakaś różowa pochwali się nową bielizną. Czyli odważnie - jednak w granicach akceptowanej normy. Oczywiście, nie muszę tłumaczyć czemu to robią - słowo atencja wyjaśnia wszystko.
Tak,
- "Hej. Kadry przysłały nam profile jakichś palantów do pracy"
- "Pokaż, pokaż"
- "Wchodź na Facebooka"
- "Zobacz