Zdarzenie jakie ostatnio zaobserwowałem w sklepie wędkarko - przemysłowym, taki osiedlowy, mały metraż, a towaru opór.

Wchodzą dwaj "doświadczeni wędkarze" , każdy może 12 lat skończone ma.

Ida do gablotki z nożami do filetowania, wędkarskie koziki, jakiś motylek, ostrzałki do haczyków i kotwic, scyzoryki, latarki, ogłuszasz do ryb w postaci metalowej pałki 15 cm, tak się patrzą w ten towar w gablocie, zamknięte za szkłem , bo oczywiście ginęło zapewne... i padają
Mirasy z Warszawy – gdzie jest największy i najlepszy sklep z zagranicznymi produktami spożywczymi, głównie rozchodzi mi się o przyprawy, sosy itp.? W Arkadii/Mokotowie/Złotych Tarasach są co prawda sklepy Kuchnie Świata, ale są dość ubogie w zaopatrzenie, rozchodzi mi się o naprawdę coś z dużym wyborem. #pytanie #warszawa #sklepy
Spodnie dżinsowe z #reserved pół roku temu kupione, i już dziurawe -,- I to dwie pary!

#!$%@?, od dzisiaj kupuje spodnie na targu. Nie będę płacił za samą markę, bo jakościowe wcale nie są lepsze - są wręcz gorsze! Jak z ~7 lat temu kupiłem spodnie na targu (też dżinsy) z przeznaczeniem roboczym, to do tej pory mi służą - a wytrzymały remonty, malowania, naprawianie wszystkiego co w domu, babranie
Taka ciekawostka. Jak kupujecie w komputroniku przez ich stroje internetowa z odbiorem w salonie to oni traktują to jako rezerwacje. Bardzo sprytnie omijają w ten sposób prawo do zwrotu przez 14 dni które przysługuje osoba prywatnym które kupują przez internet. Ja się nadzialem niestety. Co ciekawe pan w salonie kiedy chciałem zrobić zwrot nawet nie oderwał zwrotu od monitora kiedy z nim rozmawiałem o tym. Jego słowa "takie coś to działa tersz
Wirtuoz - Taka ciekawostka. Jak kupujecie w komputroniku przez ich stroje internetowa...

źródło: comment_wU0bWNQ5zDE5LRhijE1gQGvKD73tS57l.jpg

Pobierz
Wiecie co mirki, zaczynam się już trochę denerwować na tych wszystkich sprzedawców.
Bo zawsze jak zachodzę do sklepu, to zawsze jestem miły,uśmiechnięty, szukam drobnych, Proszę , Dziękuję, te sprawy. A i tak w większości przypadków od sprzedawców słyszę jakieś burczenie, wybrzydzanie, albo co gorsza chamskie odzywki.
I tak się zastanawiam dlaczego tak jest, myślałem że może to przez zmęczenie, ale z drugiej strony ja wypoczęty po pracy też nie przychodzę do tego
@semperfidelis: eee tam gowno prawda. Po prostu kierownicy zatrudniaja ludzi, ktorzy nie powinni pracowac z klientem, ale jak kierownik jest na podobnym poziomie to czego oczekiwac od pracownikow. Jak prowadzilem szkolenia to nie zdajesz sobie sprawy jakie "smieci ludzkie" przyprowadzali. Uslyszal ze dostanie 9 zl za godzine, ale nie wiedzial co znaczy brutto. Ogolnie debil to malo powiedziane a praca w sklepie do trudnych nie nalezy.
@Chui: Mówisz o debilach, a ja o nastawieniu. Oni tam przychodzą po comiesieczną wypłatę, a nie po to, żeby w jakikolwiek sposób Ci, jako klientowi, służyć. To jest rzecz, której nigdzie, w żadnym innym kraju od wschodu po zachód nie spotkałem. Wiecznie #!$%@? baby na kasie. Myślę, że to kompleksy.