Czytając posty pod ostatnim wpisem @jaxonxst znowu naszła mnie taka rozkmina. Wyobraźmy sobie taki scenariusz: Senna rozbija co prawda swój bolid na Imoli w 1994, ale wychodzi z bolidu bez większych obrażeń, reszta dzieje się tak jak w rzeczywistości, ale Brazylijczyk bierze udział w następnych rundach. Czy w takim wypadku, pomimo już 30 punktów w dupę względem Schumachera dałby radę wygrać z nim i zgarnąć czwarte mistrzostwo. A jak nie w
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tumialemdaclogin: myślę, że zgarnąłby ten tytuł. Williams bardzo rozwinął swój bolid w ciągu sezonu, nawet ogórek Hill prawie wygrał w 1994. Gdyby Damon dodatkowo odbierał punkty Schumacherowi to bez problemu. Do czasu zwycięstwa Hakkinena Willams był super mocny. Ayrton miałby szansę na wszystkie tytuły.
  • Odpowiedz
To był mój pierwszy sezon F1, który obejrzałem świadomie. Miałem wtedy 5 lat i moim ulubionym kierowcą był (i wciąż jest) Michael Schumacher. Pamiętam ten wyścig na Spa, te pierwsze okrążenie, oraz jak Schumacher zderzył się pod koniec wyścigu z Coulthardem. Mam jeszcze parę wspominek z tego sezonu. Fajne to były czasy.
No i #schumacher vs #hakkinen ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#f1
posuck - To był mój pierwszy sezon F1, który obejrzałem świadomie. Miałem wtedy 5 lat...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@posuck: Dla mnie to też pierwszy sezon. Na pewno oglądałem trochę wyścigów i kibicowałem Hakkinenowi ale poza tym za dużo nie pamiętam. Chyba na c+ były transmisje.
  • Odpowiedz
@kuraku: chłopie... jak ja tego dawno nie słyszałem. Kiedyś wujek z Niemiec mi to na kasecie czy nawet już CD przywiózł i cały czas to katowałem. You made my day :)
  • Odpowiedz
@plastic11: Ralf ma ten problem że wszyscy go oceniają przez pryzmat wielkiego brata. A wcale nie był złym kierowcą, wiele wyścigów wygrał, po prostu nie był wybitny, ale swoje imho robił.
  • Odpowiedz