Mirki, co do samoobrony? Coś uniwersalnego na psy i ew. homo sapiens.
Po paru irytujących, ale nie niebezpiecznych akcjach zacząłem biegać z gazem pieprzowym przy pasku. Do czasu, aż wypadłem z zakrętu na leśnej ścieżce prosto na trzy duże bezpańskie psy. Spojrzałem na swój gówniany, tani i w sumie już pewnie przeterminowany gaz pieprzowy, realnie oceniłem swoje szanse i powoli wycofałem się z ich terytorium.
Uznałem, że chyba kupię w końcu Zoraki.
Po paru irytujących, ale nie niebezpiecznych akcjach zacząłem biegać z gazem pieprzowym przy pasku. Do czasu, aż wypadłem z zakrętu na leśnej ścieżce prosto na trzy duże bezpańskie psy. Spojrzałem na swój gówniany, tani i w sumie już pewnie przeterminowany gaz pieprzowy, realnie oceniłem swoje szanse i powoli wycofałem się z ich terytorium.
Uznałem, że chyba kupię w końcu Zoraki.
































źródło: comment_dOjrjW1fEOV8zxrNd50PeAwLd9k2mnqB.jpg
Pobierz