199295 - 125 = 199170

Dzień 3 - Góry, losie, jelenie, kuropatwy.
Solina

Szybki obiad MC Donald i wyjazd po południu.
Nie obyło się bez kilku problemów technicznych, takich jak mocowanie sakw oraz spalonych okładzin hamulca.
Bieszczady to świetne widoki, a stan dróg to istny raj dla kolarzy.
Dojechaliśmy o godzinie 24:00. Nie spodziewaliśmy się tak intensywnych podjazdów i zjazdów. Rekordowa prędkość 72km/h.

Dzisiaj planowany odpoczynek w Polańczyku i Solinie.

#bieszczadytrip #
@impa: Tęskno za zmrokiem o 16, zamarzającym sorbetem w bidonach, błotem, syfem i myciem roweru po każdej jeździe? To ja już wolę totalnie się spocić i podsmażyć w tym pizgającym słońcu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
201341 - 63 = 201278

A Wy jak tam? Przyklejacie sie w domu do krzesel, bo niby za goraco? Nawet mi Was nie zal. xD

Kuuuuuuurła, 2.5kg masy straciłem na tej wycieczce, ledwo sie po schodach do domu wtoczyłem xD

Statystyki:

Dystans: 63 km
Wertykalnie: 710.217m(↑352.47m/↓357.747m)
Czas: ◷03:17:04
Średnie tempo: 3:06 min/km
Średnia prędkość: 19,31 km/h
Kalorie: 2693 kcal

W tym tygodniu to już 63km!
#rowerowyrownik #ruszmiasto

Wpis dodany za pomocą tego
Pobierz
źródło: comment_BskUj6wo4v6ti18pS1R6OF8HcMAVDDXQ.jpg