O, ludzie. Ale to ma klimat! Wyciągajcie dwie dychy, wskakujcie na GOG i bierzcie "Vampire The Masquerade: Bloodlines" nie wahając się ani chwili. Po pierwsze, ta gra przenosi w świat prawdziwego #rpg w jego pierwotnym znaczeniu - pozwala Ci naprawdę wejść w skórę kogoś innego i to, hm, wampira. W tej grze naprawdę patrzy się na świat inaczej, żyje cudzym życiem w innym świecie. Po drugie, pomysł na całą mechanikę,
kurp - O, ludzie. Ale to ma klimat! Wyciągajcie dwie dychy, wskakujcie na GOG i bierz...

źródło: comment_ac9IL5VhVgdjZ7xKjXzJGmLx1HqhRZxz.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kurp: P-----l się. Tak zachęcająco opisałeś tę grę, że ją kupiłem i teraz zmarnuję około wchuj czasu na granie. Tak, to jest twoja wina. Zastanów się następnym razem zanim jeszcze raz coś takiego opublikujesz - trochę szacunku dla ograniczonego czasu ludzi zapracowanych, chory zwyrodnialcu.
  • Odpowiedz
via Android
  • 5
@niepokonany Ciężko Ci będzie znaleźć w tym roku jeszcze jedną tak dobrą inwestycję na podobną kwotę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Baw się dobrze!

Jak już zpadniesz w sieć questów i tarapatów, to daj znać, szukam kogoś do zrzutki na opiekunki do dzieci. Razem będzie taniej. No i zapraszam, przygotowujemy pozew zbiorowy przeciwko @Bethesda_sucks i @Lisaros.
  • Odpowiedz
@Romantyczny_widelec: Żadnych.
Wymyślanie lokacji zaczynam od listy rzeczy/osób/miejsc/grup, które mają się z niej znaleźć i które są ważne.
1. Każda musi mieć potencjał, że zrobi graczom dobrze albo źle (najlepiej potencjał na jedno i drugie, zależnie od skilla postaci).
2. Reszta to tło. Jeśli miejsce służy tylko do tego, żeby fajnie wyglądało, to nie poświęcam na nie zbyt wiele czasu.
3. Ma być gęsto. Lista ma mieć tak z dziesięć
  • Odpowiedz
Ciekawy materiał odnośnie Choice(s) and Consequence(s) w grach #crpg . Autor stawia tezę, ze są dwa rodzaje c&c:

1. te odpowiedzialne za "symulację" świata, by wyglądał on na wiarygodny - te są niedoceniane i są dobre,
2. te mające za cel jedynie zmianę rozgrywki w ten sposób, by ponowne przejście gry było nieco inne - te są przeceniane i nie tak dobre.

A co Wy sądzicie na ten temat?
Lisaros - Ciekawy materiał odnośnie Choice(s) and Consequence(s) w grach #crpg . Auto...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirkowałem dziś apropo ciągłej tułaczki w poszukiwaniu gry, która wciągnie mnie na wiele godzin i chyba zdałem sobie w końcu sprawę czego potrzebuję:

chodzi ewidentnie o rpg/crpg, gdzie zaczyna się od zera jak śmieć, a powoli po szczebelkach osiąga się szacunek, pieniądze kobiety i władze - trochę jak w Gothicu, tylko żeby to nie był Gothic ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Skyrim też odpada - trochę grałem, ale to nie to, tu od razu jesteśmy
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LordOfTheBananas: nie ukrywam, że raczej średnio przepadam za klimatami scifi, o wiele bardziej kręcą mnie rycerze, zbroje i walka konno, ale po krótkim gameplayu myślę, że gra faktycznie warta spróbowania, dzięki

@Ssslave @Naxster: to w takim razie, na pewno dam mu szansę ocalić tytuł Fallout w moich oczach

@ykuleczka: Fable mmmm, wracam pamięcią do tego, naprawdę świetna gra, akurat przeszedłem ją chyba 10 razy :D
  • Odpowiedz
Na humble bundle można za 1 dolara kupić Legend of Grimrock 2, a na GOG Vampire the Masquarade Bloodlines za ok. 20 zł. Większej zniżki już nie będzie, co najwyżej można liczyć na niższy kurs dolara, ale za tę cenę to jak za darmo.

https://www.humblebundle.com/nicks-staff-picks-bundle
https://www.gog.com/game/vampire_the_masquerade_bloodlines

#gry #rpg #crpg #promocje #gog #steam
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lisaros: Nah, można krytykować, bo ta gra ma sporo wad - trochę toporny interfejs, do którego trzeba się przyzwyczaić, sporo micro pod koniec gry (ale i tak rzadko dochodzę do tego momentu :D), no i stosunkowo niewielkie rozmiary pola bitwy (to poprawią dopiero przy Dom 5 || i tak nie ma dużego znaczenia, bo bitwy na ogół wygrywają herosi i czary). Za to wszystkie niedogodności związane przy ogarnianiu gry wynagradza
  • Odpowiedz
  • 1
@kawa-i-p-------y: Nie grałem, ale ponoć są problemy ze sterowaniem spowodowane brakiem kursora. Chodzi o to, że jak np. nie trafisz w drzwi podczas wychodzenia za lokacji, to zaraz cała drużyna stanie obok i żeby spróbować jeszcze raz musisz ją wycofać, znowu tapnąć w wyjście i tak do skutku. Na dłuższą metę może to irytować ^^

  • Odpowiedz
@kawa-i-p-------y: Osobiście już kończe przechodzenie Baldura na androidzie i nie narzekam na sterowanie. To co mówi @Zwanek: to prawda, jednak zdarza się to dosyć rzadko i nie irytuje (przynajmniej mnie). Jedyne czego zauważyłem, że brakuje to możliwość obracania formacji po kliknięciu gdzie drużyna ma się przemieścić (chodzi o określenie, jak ma być obrócona formacja)
  • Odpowiedz
@Typciek: Też polecam. Od samego początku czuję niechęć do mojej postaci (to pewnie dlatego, że dotąd nie było gry, która stawiałaby nas z góry w takiej roli), ale pociąga mnie pragnienie zobaczenia co dalej. Mechanika ma parę fajnych niuansów. Tworzenie postaci trochę przydługie, ale już na tym etapie wpływasz na scenariusz gry.
  • Odpowiedz
Skąd się wziął motyw/archetyp drużyny w grach RPG i fantasy? Jak patrzę po pierwszych cRPGach, to wszystkie zakładają posiadanie drużyny, jakby to było coś oczywistego i niezbywalnego. Od Tolkiena to przyszło, czy coś było wcześniej? #fantasy #rpg
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Goryptic: przecież dawniej wiele erpegów wcale nie miało drużyny, np. Pedit5, pierwsze części Ultimy. Posiadanie drużyny pewnie wynikało z tego (tak sobie teraz gdybam), że sporo było trash moba i stworów, a więcej ludzi pozwalało na bardziej taktyczne walki i gospodarowanie zasobami. AI nie stało na dobrym poziomie, więc sami musieliśmy sterować śmiałkami. Poza tym wiele erpegów niejako miało imitować sesje papierowych gier rpg, a w te zawsze grało się
  • Odpowiedz
@Goryptic: Myślę, choć pewny nie jestem, że to duży wpływ papierowych erpegów. Poza tym z rpgach skupiających się na walce, a takie kiedyś dominowały drużyna daje to co wspomniał przedmówca.
  • Odpowiedz