Bardziej w dosłownym znaczeniu niż metafizycznym.
Chodzi o to, że moje siodełko rowerowerowe jest strasznie niewygodne. Po przejechaniu ledwie 4 km strasznie bolą mnie te wewnętrzne kości przytyłkowe. Nie wiem jak one się nazywają;/ Niby nie jest owe siodło jakoś bardzo wąskie a rower kosztował coś koło 1500zł wiec to nie hipermarketowa półka. Jednak problem istnieje.
Polećcie mi proszę jakieś wygodne, nieprofesjonalne(bo jeżdżę w krótkie trasy) i


























#rower #rowery