Przypominam, że tag #rowerowykrakow nie powstał do relacjonowania własnych przejażdżek po Krakowie z obowiązkowym Ędomądo, tylko do zwoływania się i umawiania na wspólne jeżdżenie, tj. od 2 osób w górę.

#informacjaporzadkowa
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

256 778- 55 = 256723

Mój drugi w życiu #rowerowykrakow

Po Kryspinowie przyszedł czas na Ojców. Bardzo przyjemnie jeździ się po parku, widoki super. Zerknąłem na mapę w którą stronę mam jechać i pojechałem. Nadrobiłem coś z 10 km, widać mój zmysł orientacji do najlepszych nie należy : )

Byłbym
paatrys - 256 778- 55 = 256723



Mój drugi w życiu #rowerowykrakow


Po Kryspinowie ...

źródło: comment_haoXrJCohhASMXfZ8Gt3EBjna3MdX7FP.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wilier: jakiś czas temu miasto znacznie zwiększyło budżet na infrastrukturę rowerową, masa na pewno miała na to wpływ, czyli dobrze odgrywa swoją rolę. Zresztą dlaczego jak samochody korkują całe miasto to jest ok, a jak rowerzyści robią to tylko raz w miesiącu na kilka minut to straszny problem?
  • Odpowiedz
@Adammik: ale średnia 28 to żaden wyczyn, taki chill, (to na szosie było)

na wyścigach ok. 60km po 35-38 miałem w zeszłym roku, no ale to całkiem inna jazda :) po pierwsze w grupie więc się łatwiej jedzie no i tempo wyścigowe
  • Odpowiedz
@cree: Nie wiem co czynię w niedzielę, ale trochę szalona trasa :D. Rozważam odłączenie się w Dobczycach/Gdowie (zależy co pierwsze) i pojechanie do Limanowej, ale to dam znać pewnie w sobotę wieczorem.
  • Odpowiedz
@cree: W listopadzie do Limanowej przejeżdżałam przez Chorągwicę, Hucisko, Gdów i dalej nie dało się inaczej niż po górkach (wybrałam te ciut mniejsze podjazdy). Po prostu muszę do domu pojechać, a busem nie będę się tłuc;) Ale chyba odwlekę Limanową na czwartek przed jedzeniem jajek. Na Chorągwice przez Mietniów też można jechać. Z resztą jakbyśmy nie jechali to będzie spory podjazd.
  • Odpowiedz