Dostałem karę za to, że wczoraj nie poszedłem na rower. Pierwsze 20 km było idealnie, potem co 45 minut byłem zlewany mega deszczem więc co zdążyłem podeschnąć to kolejny raz dostawałem po mordzie. Największy deszcz trafił się ofc na początku więc miałem wodę w butach przez 80km.
Udało mi się przejechać w końcu trasą z Trąbek Wielkich do Straszyna i szczerze mówiąc jestem zawiedziony, liczyłem na coś












Coś bym tu napisał, ale nie mam siły. Wczoraj po #baltyk600 mówiłem że nigdy więcej. Dzisiaj już mam ciśnienie żeby poprawić wynik xD
W komciu zdjęcie jak przejechałem 130km po tym jak strzeliła opona.
#
źródło: comment_1651595325v4rAIPPytUDOF5aUWCqjid.jpg
Pobierzźródło: comment_1651595701lyX1iY1lOgWyX0CBf3Hkaj.jpg
Pobierz