63. rocznica śmierci ppor. Edwarda Taraszkiewicza "Żelaznego".
"Inny człowiek na moim miejscu, mając broń i będąc w takim podziemiu, na pewno stałby się wykolejeńcem, jednak gdy chodzi o mnie, to zawsze gorąco Boga proszę w codziennym różańcu, by mi dał siłę wytrwać w tej ciężkiej pracy i trudach, który dźwigam na swych barkach. Widocznie Bóg dobry iskierkę łaski ma dla mnie, bo naprawdę przez tyle lat walki ręce moje nie splamiły się
@peter-kovac-948494: Pojedyncze zwycięstwa nie świadczą o niczym. W Rzeczpospolitej i tak powoli następował rozkład tkanki społecznej i nawet wspaniałe pojedynki temu nie zapobiegły. O tym pomyśl... Chwała dowódcy, zguba państwu.
Prawilnie przypominam, że do dwóch 110-piętrowych wież #wtc wniesiono tony materiałów wybuchowych, opleciono je kilometrami kabli i nikt tego nie zauważył. Następnie je wysadzono, uprzednio dla niepoznaki wlatując w nie samolotami.
@JogurtMorelowy: nie zapominaj też, że wszyscy żydowscy pracownicy zostali tego dnia wysłani na urlopy. 4000 żydów wysłano na urlop, prawdopodobnie pisząc w grupie fejsbookowej "żydowski spisek" post o treści "panowie 11 września nie idziemy do pracy w WTC bo będziemy je wysadzać" :)
"Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba."
68 lat temu, 28 sierpnia 1946 r., o godz. 6.15 w gdańskim więzieniu przy ul. Kurkowej 12, komunistyczni oprawcy zamordowali siedemnastoletnią sanitariuszkę 5 Brygady Wileńskiej AK Danutę Siedzikówną ps. „Inka”. Wraz z nią śmierć poniósł oficer wileńskiej AK ppor. Feliks Selmanowicz ps. Zagończyk”. Umierali z okrzykiem „Jeszcze Polska nie zginęła!” i „Niech żyje „Łupaszko”!”. „Inka” i „Zagończyk” zostali zabici strzałem w głowę przez dowódcę
Właśnie dostalem osiągnięcie z okazji pierwszej rocznicy na wykopie. Chcialbym dostac tak, ze trzy zawieszone plusy, z tej okazji i zapraszam na urodzinowy tort ;)
I ani razu bordo. #wyczyn
Komentarz usunięty przez autora