• 1
@Leweller rano wciągnięte zostały odkurzaczem, podciśnienie pewnie zabiło je już w rurze. W żywności nie ma, wczoraj moja kupiła warzywa i podejrzewa, że to w kapuście mogło być nawet. Nie wiem. Będziemy obserwować. W-------ą mnie tylko te rybiki co w nocy się panoszą.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Szaa: Ja tam bym się cieszyła z obserwowania. Sam wiesz, że to łagodna bestia.
A gniazda potem wyniosła inne miejsce, żeby potomstwo w przyszłym roku znalazło inne lokum ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Megachilidae: Problem w tym, że nie mam dostępu do nowo robionego gniazda. I mi tak będzie brzęczeć i brzęczeć! Wezmę ją jutro ze sobą do roboty i wypuszczę.
  • Odpowiedz
Mirki co o tym myslicie ? Moge podjąć sie pracy polega ona na zaladunku produktow na magazynie raz mroznia -18 stopni raz chlodnia +4 a raz magazyn z temperatura pokojowa na start 2k netto (w moim przypadku 2154 poniewaz nie mam 26 lat i PIS rozdaje pieniazki) po 3 miesiacach 2500 (dzieki pisowi 2700) do tego kurs na wozki widlowe. 2700 za jakis czas wygladalo by ladnie z-------l podobno jest ale to
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hiimxen: Na początek może być. Nie wiąż swojej przyszłości z tą pracą. Wszyscy moi znajomi, którzy pracowali na chłodniach mają problemy zdrowotne.
  • Odpowiedz
@Artur_z_Glastonbury: No, ale muszę się z godzić z Twoją hipotezą. Gdyby ludzie efektywniej wykorzystywali swoje zdolności zamiast narzekać to moglibyśmy mieć "drugą Amerykę". Nie, nie zapędziłem się, ale z tym szkodliwym postkomunistycznym myśleniem niestety nigdy do niczego jako współcześnie żyjący naród nie dojdziemy (pomijając niektóre jednostki, które są w stanie wyjść z tego szkodliwego schematu). Mi się np. udało ustawić, bo nie marudziłem tylko potrafiłem poświęcić swój prywatny czas na
  • Odpowiedz
@Medrzec_Syjonu: Gdybym nie znał dwóch niemal identycznych historii typu "Seba/Karyna bierze się za hehe poważne byznesy", to pewnie napisałbym, że to zarzutka. Ale nie, to nie jest zarzutka. Tacy ludzie naprawdę żyją i naprawdę w ten sposób podchodzą do życia. Ja znam dzieje Karyny, która otwierała tym systemem ciucholand z używanymi ubraniami sprowadzanymi przez jej Sebka z Irlandii. Rzecz jasna pierwszą i najważniejszą "inwestycją" był "służbowy" iPhone, bo przecież pani
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@Kraker245: pracujesz nad tym ale wydaje mi się, że to priorytet nr 1 w tej sytuacji. Ze względów bezpieczeństwa, zdrowia i życia SWOJEGO powinieneś jak najszybciej odzyskać niezależność i samowystarczalność, przebywając z ludźmi, którzy ciągną Cię w dół rozpaczy i tragedii życiowej nie wzlecisz na swoje wyżyny. Walcz o swoje życie
  • Odpowiedz
Musisz zmienic podejscie. Patrz powiedzmy, ze uzalales sie nad soba przez 5 lat-dalo Ci to cos ? no tak kazdy patrzy na Ciebie jak na nieudacznika, wiec teraz nie masz nic do stracenia, doslownie nic, zeby sprobowac zyc produktywnie. Przeszlosc bedzie miala wplyw tylko na chwilowe postrzeganie, za jakis czas kazdy o tym zapomni. Na poiczatku moze i beda docinki, ze "ooo patrzcie co przegryw robi...hahahha", ale to tylko dlatego, ze ludzie
  • Odpowiedz
#psychologia #robackiezycie #psychiatria
Na skierowaniu do diagnozy przez psychologa lekarz przy nazwie zaburzenia postawił mi znaczek dolara $ ("$ [nazwa zaburzenia]"). Co on oznacza? Rzeczowo proszę bo nie wiem czy lekarz chciał coś napisać i skreślił literę S czy to jest jakiś szyfr i co się za nim kryje?
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Proszę Państwa, właśnie z klasą zakończyłem dwuletni #friendzone (*) - niczego nie żałuję. Jest mi lżej, przeprosiłem za moje winy, podziękowałem i zostawiłem furtkę na możliwość powrotu. Polecam ten styl życia.




#robackiezycie
p.....4 - Proszę Państwa, właśnie z klasą zakończyłem dwuletni #friendzone (*) - nicz...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Smutne ale gdybym teraz umarł albo zaginął nikt poza rodziną i to tą bliższą nie zwróciłby na to uwagi. Do znajomych których mam niewielu muszę sam się odzywać bo oni sami z siebie tego nie czynią. Spotykamy się rzadko. Studenty nawet nie zwróciłyby uwagi na zniknięcie s----------i która nawet nie raczyła się integrować.
Głównie dlatego chciałbym z kimś żyć. Jesteśmy z dnia na dzień coraz starsi. Teraz to jeszcze człowiek zdrowy ale
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pivo14: Niedawno popełniłem podobny wpis na mirko traktujący o hipotetycznej liczbie osób na moim pogrzebie - chyba najsmutniejszy byłby pusty kościół...
I słusznie zauważyłeś z tymi studiami - na niektórych uczelniach/kierunkach jest taka karuzela i taki moloch, że nawet gdyby ktoś zauważył nieobecność s----------i, to by stwierdził że się poddała albo zmieniła kierunek.
  • Odpowiedz