Jak lubię Ćwiąkalskiego, to jednak przyznam że lekki zawód odkąd poszedł na swoje. Liczyłem na nowe formaty, krok do przodu, a w sumie mamy dokładnie to samo co było. Nie mówię - miło posłuchać poczucia po reprezentacji, czy czasem odpalę jakiś Real czy Barcelonę, ale tak ogólnie - meh. Materiały takie jak te o Republice Zielonego Przylądka uznaję za totalne zapychacze via. streszczenie artykułu z zagranicznej prasy. Praktycznie nic o Ekstraklasie czy
michalxd21 - Jak lubię Ćwiąkalskiego, to jednak przyznam że lekki zawód odkąd poszedł...

źródło: image

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak w każdym meczu #realmadryt gdy na boisku, na ostatnie chwile pojawi się ktoś z ofensywnych rezerwowych - w necie dominują komenty hurrr durr po co ich wpuszczać grrrr czemu X i Y są przed Z*. No jak mają wyglądać kolesie, którzy:

- są przyspawani do krzesełek, dostają w większości śmieciowe minuty (mecze już wygrane, albo ostatnie chwile gdy trener już nie wie co robić i wpuszcza na zasadzie "c--j, może
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@smialson: nie do konca kumam zachwyt nad nim. ok wczoraj asysta i walka, przewaznie walczy na boisku, ale co z tego konkretnie wynika? moim zdaniem to blisko mu do valverde, czyli chlopa z zelaznymi plucami, z ktorego biegania niewiele wynika
  • Odpowiedz