#pyrkon #koronawirus #zalesie
Wybieram się na Pyrkon już 7 lat, nigdy jednak nie mogłem, bo zawsze coś, albo studia, praca albo brak forsy albo hikikomori mnie wstrzymywały. Jednak kiedy w końcu mam czas, pieniądze, chęć i w ogóle możliwość tam pojechać to akurat teraz przez jakąś j----ą chińską zarazę musiał zostać odwołany. No po prostu k-----a mnie zaraz rozerwie...
Wybieram się na Pyrkon już 7 lat, nigdy jednak nie mogłem, bo zawsze coś, albo studia, praca albo brak forsy albo hikikomori mnie wstrzymywały. Jednak kiedy w końcu mam czas, pieniądze, chęć i w ogóle możliwość tam pojechać to akurat teraz przez jakąś j----ą chińską zarazę musiał zostać odwołany. No po prostu k-----a mnie zaraz rozerwie...






















Trochę się stary odkleiłeś od rzeczywistości - pewnie nic w tym złego, tylko ta samotność..
Znam małżeństwa, które razem jeżdżą na rekonstrukcje, konwenty, grają całymi dniami itp. ale oprócz tego mają inne zainteresowania i często dzięki temu się poznały.
Może próbuj raz na jakiś czas spróbować wkręcić się w jakieś nowe hobby?
Spotkania dla ludzi grających w planszówki, może jakieś sporty?