Społeczeństwo nowoczesne powstaje w procesie tzw. funkcjonalnego zróżnicowania, w którym rozpada się ono na wyspecjalizowane części. Te stopniowo ulegają „odpolitycznieniu”, czyli emancypują się spod wpływu autorytetów występujących „w imię całości” – gospodarka, kultura, administracja publiczna i nauka zaczynają kierować się jedynie własnymi kodami. Procesu funkcjonalnego zróżnicowania nie da się zatrzymać, szkoła przejmuje od rodziny wychowanie dzieci, sprawiedliwością zajmują się prawnicy, państwo jest zarządzane przez wyspecjalizowanych
@flamel: Prawdziwi neokomuniści bardzo mocno wzięli sobie do serca tą kwestię. Gdzieś w archiwach tagu będzie na ten temat. Negri i Hardt wprowadzili np pojęcie pracy niematerialnej.
Początki świata, w którym obecnie żyjemy, sięgają XVI wieku1. Można nie zgadzać się z wieloma tezami Immanuela Wallersteina, można uznawać je za zbyt daleko idące lub niepoparte wystarczającymi dowodami, jednak z tym zdaniem zgodzić się trzeba. Zręby współczesnego zglobalizowanego świata tworzyły się podczas wielce ciekawego dla historii gospodarczej okresu od XVI do XVIII wieku. To wtedy powstawały fundamenty kapitalizmu,
Już w szkole ustrój I RP przestawiany jest nam jako tzw. „demokracja szlachecka”. Tymczasem to pojęcie, wymyślone przez Fryderyka Engelsa, upraszcza i zaciemnia całość zagadnienia, redukując debatę na temat staropolskiego systemu politycznego do rzekomo słabej pozycji króla spowodowanej anarchistycznymi skłonnościami szlachty. Historia jednak jest o wiele ciekawsza. Koncepcja ustrojowa Rzeczypospolitej Obojga Narodów, stanowiąca twórcze połączenie lokalnych form organizacyjnych i myśli antycznej, miała wpływ na ukształtowanie się systemów politycznych
Liberalizm z definicji nie lubi wszelkich zbiorowości, są one dla niego bytami fikcyjnymi, które dodatkowo mają bardzo nieprzyjemną tendencję do tłamszenia jednostek. Problem, którego często dzisiejsi neoliberałowie czy też globaliści nie dostrzegają, polega jednak na tym, że słabsze jednostki tworzą zbiorowości wcale nie po to, by opętane jakimś focaultowskim masochizmem nawzajem się gnębić, ale po to, by bronić swoich interesów przed możnymi. Od czasów starożytnych wiemy, że to
This is a paradox we have to accept: the extreme violence of liberation. You must be forced to be free. If you trust simply your spontaneous sense of well-being or whatever, you will never get free.
@flamel: ja + pewne liberalne osoby na YT (na przykład Gargamel). Pomijając anegdotycznych "moich znajomych".
Np. psucie prawa kategorią "przestępstw z nienawiści". Zamiast chronić życie czy zdrowie wszystkich, próbuje się różnicować karę w zależności czy ofiarą jest biały czy czarny. A naganność czynu jest przecież taka sama, czy pobito Syryjczyka, czy Polaka. Już pomijając fakt, że hate crimes wg tej ideologii popełniają tylko
@buntpl Wow, pierwszy raz na wykopie widzę rozsądny wpis o muslimach, a nie prawicowy bełkot + Ale przestałem czytać po wmieszaniu w to polskiej polityki
Faszyści? Reakcjoniści? Prawicowi anarchiści? Nazwani przez swoich adwersarzy huzarami, byli pierwszym powojennym francuskim pokoleniem, które sprzeciwiło się lewicy, gaullistom i mitowi zwycięskiej Francji.
Powiedzieć, że prawica jest wszystkim, czym nie jest lewica, to wykazać się brakiem precyzji. Według mnie dzisiaj lewica jest równie reakcyjna, równie obskurancka jak prawica w roku 1880. Tak samo moralizatorska i ględząca. Nie być takim jak ona – czy właśnie
widzę pierwsze środowiska które zaczyna odrabiać lekcję ze Sloterdijka ( ͡°͜ʖ͡°) i to po to aby szkalować liberałów
Diagnoza Gellnera pochodzi z początku lat 80. ubiegłego wieku. Niespełna dekadę później w myśleniu o społeczeństwie zaczął dominować pogląd przeciwstawny. Był on skutkiem sukcesu neoliberalizmu po zakończeniu zimnej wojny. Część zachodnich elit uwierzyła, że przyczyną klęski komunizmu był tryumf ideologii neoliberalnej. Proste recepty mają wielką siłę
It may come as some surprise on both sides of the battlefield, but the Left has not always understood “cultural appropriation” as a form of oppression. This connotation of the term has become ubiquitous in today’s social media-driven political climate. But when it first came into use, “cultural appropriation” denoted very nearly the opposite of its contemporary meaning.
Dotychczas było o słabościach. Porozmawiajmy o tym, dlaczego mimo naginania rzeczywistości Krasowskiego warto jednak czytać.
Krasowski świetnie pisze o motywacjach polityków i relacjach między nimi. Są w jego książkach zdania absolutnie kultowe, które trafiają w sedno konfliktu między ludźmi, np. „O ile Kaczyński lubił ascetycznych szaleńców, o tyle Tusk przyciągał
@Frank_Costello: Nie jest to prawda. 4m 30 s https://www.youtube.com/watch?v=sKVONc3yFW4 Chrześcijanie i muzułmanie nie wierzą w tego samego Boga. Nie ma takiej możliwości ze względu na sprzeczność obu nauk, które mają pochodzić od bóstwa.
Wasow finds that nonviolent civil-rights protests did not trigger a national backlash, but that violent protests and looting did. The physical damage inflicted upon poor urban neighborhoods by rioting does not have the compensating virtue of easing the way for more progressive policies; instead, it compounds the damage by promoting a regressive backlash.
Kwitnąca współpraca w stosunkach niemiecko-chińskich zaczyna zamieniać się w szorstką przyjaźń za sprawą coraz silniejszej rywalizacji ekonomicznej. Ostatnie przejęcia niemieckich firm przez Chińczyków pokazują, że RFN ma trudności z asertywną obroną swoich interesów w stosunkach dwustronnych z Pekinem. Berlin coraz mocniej uświadamia sobie potrzebę wspólnej polityki wobec Chin prowadzonej z poziomu UE. Nie można wykluczyć, że rosnąca potęga Państwa Środka będzie kluczowym argumentem,
Ale i to tylko objaw czegoś gorszego. Czegoś, co wynika z faktu - wybaczcie, powiem tak, jak to my, Słowianie, u nas "co w sercu to na widelcu" - że wy, Niemcy, macie jakiś cholerny psychiczny problem. Coś w waszych mózgach, czego inne narody nie mają, narzuca wam pęd do pouczania całego świata i porządkowania go według waszych, niemieckich wzorców. Jako tych najlepszych i bezdyskusyjnych. Właściwie to nawet nie