Syjoniści strwożeni nacjonalizmem i faszyzmem

To, co nam dziś zagraża, to nie nacjonalizm, nie f-----m, i nie narodowy socjalizm. Zagraża nam totalitarny, imperialistyczny, zbrodniczy syjonizm z jego żydowskim kapitalizmem
Powód tej panicznej trwogi żydo-systemów Zachodu jest oczywisty. Zarówno nacjonalizm, jak i f-----m (f-----m w dużej mierze bazuje na nacjonalizmie) stawiały i stawiają sobie za cel suwerenny rozwój własnych narodowych państw. Nacjonalizm i f-----m występowały przeciw żydowskim ideologiom liberalnego kapitalizmu oraz komunizmu, przeciw degeneracji narodowej kultury i moralności, przeciw społecznej niesprawiedliwości i przeciw kryzysotwórczemu, żydowskiemu kapitalizmowi, narzuconemu Europie po I wojnie światowej przez żydowską finansjerę świata anglosaskiego.

To dzięki faszyzmowi Włochy w okresie między wojennym stały się nowoczesnym, uprzemysłowionym państwem. Zlikwidowano powszechną biedę, bezrobocie. Dostęp do oświaty i ochrony zdrowia stał się udziałem wszystkich obywateli.
Luis_Fonsi - Syjoniści strwożeni nacjonalizmem i faszyzmem

To, co nam dziś zagraża...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

DOBRA ZMIANA W MIASTKU. NEOAUTORYTARYZM W POLSKIEJ POLITYCE Z PERSPEKTYWY MAŁEGO MIASTA

"Na podstawie wyników wyborczych PiS trudno uznać za partię reprezentującą wyłącznie lud. Zwyciężył nawet w grupach uprzywilejowanych, które można uznać za wygrane transformacji. Ma większe niż inne partie poparcie wśród robotników, ale ma też swoją klasę średnią i PiS-owskie elity"

"Neoautorytaryzm łączy przedstawicieli różnych klas, obiecując rozliczenie establishmentu, stworzenie dumnej wspólnoty narodowej i wzrost poczucia mocy zarówno wobec elit, jak i grup o słabszej pozycji, np. uchodźców. Dla tego typu sprawowania władzy bardzo ważne są relacje, w jakie publiczność wchodzi z liderem i organizowanym przez niego dramatem politycznym. W dramacie tym publiczność uczestniczy w różnych rolach – ofiary, dumnego członka wspólnoty narodowej czy człowieka twardych zasad moralnych. Jednocześnie neoautorytaryzm mieści się w ramach paradygmatu demokratycznego, kładąc nacisk na uczestnictwo wyborcze, dawanie głosu zwykłym ludziom i niezależność państwa narodowego." [podkreślenie moje]
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy też uważacie, że w polityce powinni brać czynny udział także filozofowie i naukowcy? O tym piszę w świeżym artykule.

Domyślam się, że wielu nie zgodzi się z postawioną tezą, ale to też powód dla którego pragnę skonfrontować myśl i poznać kontrargumenty.

W moim odczuciu to filozofowie i naukowcy najlepiej rozumieją istotę człowieczeństwa i potrzeby współczesnego świata.

http://publicystyczny.pl/polityka-potrzebuje-nauki/
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Msky85: naukowcy biorą udział w polityce może nie mają wielkiego wpływu ale biorą udział przy pisaniu ustaw.

W moim odczuciu to filozofowie i naukowcy najlepiej rozumieją istotę człowieczeństwa i potrzeby współczesnego świata.


@Msky85: a moim zdaniem to bardzo niebezpieczne myślenie bo tworzy się kasta tych co rozumieją i nie rozumieją(czyli nie mają nic do powiedzenia), a każdy człowiek ma nieco inne potrzeby i inaczej postrzega świat. My możemy
  • Odpowiedz
@Msky85: akurat w polskim Sejmie koło 1/3 posiada różne tytułu naukowe, a dwa najgłośniejsze bulteriery polskiej polityki czyli Pawłowicz i Niesiołowski są profesorami. Stopień naukowy w Polsce nic nie znaczy i jeszcze przez następne 20 lat nic nie będzie znaczyć, bo jest wynikiem najczęściej posiadanych znajomości w odpowiednim miejscu i czasie.
  • Odpowiedz
Recenzja: „Nowa filozofia francuska”

W anglosaskim świecie od jakiegoś (choć nie tak znowu długiego) czasu rozpoczęło się mapowanie wrogiego terytorium tzn. filozofii francuskiej. Zaczęto doceniać filozofów takich jak Derrida czy Deleuze, pisać poświęcone im monografie czy wydawać więcej tłumaczeń i krytycznych analiz. „Nowa filozofia francuska” to właśnie taka czytelna i klarowna mapa francuskiej filozofii dla typowego brytyjskiego podróżnika.

Dla filozofów francuskich działających po drugiej wojnie światowej głównymi źródłami inspiracji był strukturalizm, psychoanaliza,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

The world is returning to pluralism after American hegemony

This half-imaginary, half-pragmatic projection of reality alone had made the utopia of an all-pervasive occidentalizing of the world conceivable. Yet this projection has since proven to be illusionary, in part because America, as the leader of the Western world, presents itself, at least temporarily, as more repulsive than attractive; because Europe is expected to continue its position of relative political weakness; and lastly
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Today's anti-fascist movement will do nothing to get rid of right-wing populism – it's just panicky posturing

The demonised image of a fascist threat clearly serves as a new political fetish, fetish in the simple Freudian sense of a fascinating image whose function is to obfuscate the true antagonism.

Fascism itself is immanently fetishist: it needs a figure like that of a Jew, elevated into the external cause of our troubles – such a figure enables us to obfuscate the real antagonisms which cut across our societies.

Exactly the same holds for the figure of “fascist” in today’s liberal imagination: it enables people to obfuscate deadlocks which lie at the root of our crisis.


#
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@urs6: nie przejmuj się małą ilością plusów, wrzucaj dalej content.

Ja np klikam na link i jak tekst mi się spodoba, to zapominam dać plusa bo jestem pochłonięty lekturą.

A jak mi się nie spodoba, to po prostu nie daje plusa ( ͡° ͜ʖ ͡°), co nie zmienia faktu że przeczytałem
  • Odpowiedz
Symulakry i symulacja

Baudrillard przekonuje, że mamy do czynienia z procesem "nabierania rzeczywistości" przez znaki. Trzeba to rozumieć co najmniej dwojako: jako przejmowanie przez znaki roli spełnianej dotąd przez to, co realne, lecz także jako udawanie rzeczywistości. Ale w świecie symulakrów nie można już odróżnić kopii (przedstawienia) od oryginału (świata jako takiego): w efekcie rzeczywistość nie tyle znika, ile pleni się w nieskończoność odbijana przez kolejne przedstawienia, a sens, zabrany przez znaki,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prawdziwy żołnierz nie będzie paktował z wrogiem — >dopóki nie zje ostatniej podeszwy u butów i nie wystrzeli ostatniego ładunku<, nie ustąpi bez walki z zagrożonego stanowiska, chociażby widział przeważającą siłę przed sobą, pomny na słowa Bayarda, że >niema posterunku słabego, dopóki są ludzie serca, którzy go bronią<. Jako dowódca armii nie będzie prowadził układów na swoją rękę, bo wie, że jest tylko sługą i wysłannikiem narodu, który sam dopiero ma prawo
TenebrosuS - > Prawdziwy żołnierz nie będzie paktował z wrogiem — >dopóki nie zje ost...

źródło: comment_s63n67hhEorHyyzlFM3hrN2mCoWBL3Mt.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bardzo ciekawy artykuł obnażający trudności jakie stają przed małymi studiami growymi nawet jeśli ich produkt osiągnie względny sukces. Podobnie jak studio Larian, Mimimi również zagrało va banque i ryzykowało bankructwem byle tylko wypuścić godnego następcę gry Desperados. Niestety, w przeciwieństwie do DOS-a Shadow Tactics nie sprzedało się aż tak dobrze, ale przynajmniej są wciąż przy życiu. Tak czy inaczej gorąco polecam zagrać w tę grę albo chociaż przeczytać poniższy artykuł, który wyjaśnia dlaczego tak rzadko wychodzi coś ciekawszego niż odgrzewany kotlet dla mas.

https://www.gamasutra.com/view/news/310894/Postmortem_Mimimis_Shadow_Tactics_Blades_of_the_Shogun.php

A tutaj mój poprzedni wpis o tej wspaniałej grze: https://www.wykop.pl/wpis/21537473/jak-ktos-jeszcze-nie-gral-w-shadow-tactics-to-pole/
Bethesdasucks - Bardzo ciekawy artykuł obnażający trudności jakie stają przed małymi ...

źródło: comment_qs4PLQBOo7fhsYBt5Gd2355cNYJWw5wu.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bethesda_sucks:

Jak nie jak tak! Jestem prawie pewien ze napisalem... No mniejsza o to napisze jeszcze raz.

Shadow tactics niszczy system i nie bierze jeńców. Jest to świetnie zrobiony, oldshoolowy klon komandosów, osadzony w epoce zmierzchu samurajów. Przyznbaje bez bicia - jestem fanbojem Behind Enemy Lines oraz Beyond the Call of Duty, i Shadow tactics zrobiło na mnie ogromne
  • Odpowiedz
Demokracja i Despotyzm

Multi-kulturowe Imperium

Już od jakiegoś czasu zbierałem się do napisania tego artykułu. Będę się starał w nim rozjaśnić różnice między cywilizacją grecką i perską w czasie wojen w V wieku i jakie ma to przełożenie na dzisiejszą demokrację liberalną która lepiej lub gorzej działa od Japonii do Estonii. Skupię się na analizie Polityki i Etyki Nikomachejskiej Arystotelesa.

Na
B.....a - Demokracja i Despotyzm

Multi-kulturowe Imperium

Już od jakiegoś czasu...

źródło: comment_KCCQD6dbCAvZSAGCVR1PMnqgmduysoyr.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kempes: Historia USA jest historią białych osadników którzy chcieli się rozwijać dzięki handlowi a kiedy zdobyli wielką pozycję pod koniec XIX wieku wykorzystali ją.

Imperium Rzymskie też było największa gospodarką w Europie w V w.n.e. Kultura jest ważniejsza niż pewne statystyki ekonomiczne co pokazuje dobrze kryzys w 2007 roku. Nie powstałby on pod koniec XIX wieku gdzie kultura oszczędzania święciła tryumfy nad dzisiejszą kulturą konsumpcji.
  • Odpowiedz
@Kempes:

Kryzys roku 2007 związany był z brakiem prawidłowego nadzoru nad instrumentami finansowymi

Nie do końca. Dawano bowiem kredyty niskiego ryzyka osobom o skłonnościach konsumpcyjnych i destrukcyjnych. Przypominam, że doszło do załamania na gruncie nieruchomości.

która mogłaby zachwiać istnienie aktualnej
  • Odpowiedz
Najbliższe nawet stosunki dobrowolnej łączności pomiędzy narodami opierają się na traktatach i przymierzach, regulujących wzajemne prawa i obowiązki w imię wspólnych celów. Etyka społeczna wymaga sumiennego wypełniania dobrowolnie przyjętych zobowiązań — oto wszystko. Poza tym, stosunki polegają na wymianie usług, opartej na zasadzie do ut des. To jest jedynie normalne wskazanie zarówno polityki jak i etyki społecznej, w dzisiejszym stanie zwykłych stosunków międzynarodowych. Kto daje ponadto, kto czyni ofiarę z interesów swego
TenebrosuS - > Najbliższe nawet stosunki dobrowolnej łączności pomiędzy narodami opie...

źródło: comment_Xn0m8d1XRjhHkQJrTjlEx4s9NzcnIj6e.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Katolewicowa utopia Guaranów

Historia jest pełna tyranów, wojen, okrucieństw i upokorzeń. Z perspektywy chrześcijańskiej pełne przełamanie tego cyklu może przynieść tylko Eschaton, który musi się dokonać z zewnątrz ludzkiej historii. Spróbujmy sobie jednak wyobrazić, że jeszcze przed powtórnym przyjściem Zbawiciela cała ludzkość staje się szczerymi, a nie jedynie zewnętrznymi, chrześcijanami – i żyje tak kilkadziesiąt czy kilkaset lat. Grzech indywidualny (lenistwo, pożądliwość, gniew…) nie zostaje wyeliminowany, ale udaje się zorganizować według chrześcijańskich zasad życie społeczne i wyeliminować struktury grzechu. Jak wyglądałby taki świat?

Podobne rozważania prowadzili także ateiści, a nawet wrogowie Kościoła katolickiego – słynny oświeceniowy filozof Wolter czy działacz i historyk socjalizmu (a prywatnie zięć Karola Marksa) Paul Lafargue. Zdaniem ich obu zbiorowością, w której w najdoskonalszym stopniu spełnione zostały założenia religii katolickiej, było społeczeństwo jezuickich osiedli misyjnych – quasi-państwa, które w literaturze funkcjonuje jako „Republika Jezuicka” bądź „Chrześcijańska komunistyczna Republika Guaranów”. Wolter nazwał je „tryumfem ludzkości”, Lafargue pisał natomiast: „Chrześcijańska republika jezuitów […] daje dość dokładny obraz społeczeństwa, które Kościół katolicki usiłuje stworzyć. A następnie stanowi ona eksperyment społeczny, i to doprawdy jeden z najciekawszych i najniezwyklejszych, jakich kiedykolwiek dokonano”.


całość w linku
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Margaret Atwood: Am I a Bad Feminist?

The #metoo moment is a symptom of a broken legal system. All too frequently, women and other sexual-abuse complainants couldn't get a fair hearing through institutions – including corporate structures – so they used a new tool: the internet. Stars fell from the skies. This has been very effective, and has been seen as a massive wake-up call. But what next? The legal
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Filozofia Trójcy Świętej

Różnice między Allahem a Bogiem

Celem niniejszego wpisu jest rozróżnienie semantyczne terminu który w cywilizacji łacińskiej zrobił zawrotną karierę i niewątpliwie jest jednym z najczęściej używanych słów obok "i". Allah zaś który odpowiada Bogu Koranicznemu jest najważniejszą postacią i Duchem cywilizacji muzułmańskiej, znacznie innej od łacińskiej, ale także bardzo silnej. W tym tekście zastanowię się nad różnicami językowymi, filozoficznymi i prawnymi które wynikają z różnic które dzielą Boga i Allaha.

Zacznę
B.....a - Filozofia Trójcy Świętej

Różnice między Allahem a Bogiem

Celem niniej...

źródło: comment_jS4Nq1XAyy9J59BfC9fz8xckmSbhI285.jpg

Pobierz
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PafnucyMaj:

rozdział kościoła od państwa nie pochodzi z religii katolickiej a z tradycji filozoficznej


"Oddajcie Cesarzowi co cesarskie a Bogu co boskie" Już św. Augustyn pisał o dwóch miastach w swoim wielkim dziele - O Państwie Bożym. Te dwa miasta - boskie i ziemskie, odzwierciedlały dwie instytucje w życiu Europejczyka: państwowością administracyjną która była światem ziemskim i organizacją kościelną która była instytucją skupioną na etyce i rozwoju
  • Odpowiedz
@Brzytwa_Ockhama: @PafnucyMaj: Ogólnie ciekawie, ale troszkę rozjaśnię.

Co do 3 akapitu, można to ująć prościej - tylko Kościół Katolicki posiada dwa najważniejsze prawa - etykę uniwersalną oraz rozdział władzy duchowej/kościelnej od świeckiej. Etykę sytuacyjną stosują zarówno Żydzi jak i muzułmanie oraz inne wiary. Tak jak napisałeś, chodzi o to, że Żyd inaczej zachowa się w stosunku do innego żyda oraz do goja w tej samej sytuacji (słynne pytanie "Czy można ratować tonącego goja w szabat?"). Robią tak, ponieważ dla nich nie jesteśmy nawet ludźmi, tylko coś pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem. Oczywiście, katolicy również mogą dzielić innych na wierzących i niewierzących, ale to nie może mieć wpływu na ich zachowanie wobec danego człowieka.

Co do drugiej kwestii, jasno określił to Jezus kierując do faryzeuszy słowa "Oddajcie tedy, co jest cesarskiego, cesarzowi, a co jest bożego Bogu." Z tym jednak jest pewne zamotanie, przez lata powielane nawet nieświadomie. Należy te słowa rozumieć jako jasny rozdział tylko WŁADZY kościelnej od świeckiej. Król nie ma władzy nad stanem duchowym podwładnych, a biskup nie może wyjąc spod prawa parafian. Ma to duże znaczenie, ponieważ przeciwstawiając się jednemu, zawsze można szukać opieki u drugiego. W protestantyzmie (obecnie może już nie bardzo, ale zasada braku podziału władzy istnieje), wśród muzułmanów i żydów występując przeciw wierze możesz być karany jak za przestępstwo z kodeksu karnego. Może
  • Odpowiedz
Z racji tego, że to pierwszy wpis w tym roku w #myslnarodowa to wszystkiego najlepszego wam koleżanki i koledzy. Oby również dla naszej Ojczyzny i Narodu to był lepszy rok od poprzedniego.

Jak rozwój organiczny polega na coraz ściślejszym uzależnianiu wzajemnych tkanek, organów i składających je komórek, tak rozwój społeczeństwa prowadzi do coraz ściślejszej zależności wzajemnej poszczególnych warstw i składających je jednostek. Im społeczeństwo więcej posunięte jest w rozwoju, im więcej jest społeczeństwem, tym mniej jednostka w stosunku do innych członków społeczeństwa jest, czym chce być, a tym więcej, czym być musi. Nie trzeba się tym martwić, bo ten przymus społeczny prowadzi do poddania szablonowi bardziej powierzchownych sfer życia duchowego jednostki, nie naruszając głębszej istoty ducha, i tam, gdzie jest ona silna, ułatwia tylko rozwój jej indywidualnej odrębności na wyższych szczeblach. Anglicy np. są społeczeństwem, w którym przymus społeczny, a stąd sformalizowanie zewnętrznej strony życia jest najsilniejsze, a jednocześnie nigdzie nie spotykamy tak silnych jak w Anglii indywidualności duchowych.


W społeczeństwie szlacheckim w Polsce wzajemne uzależnienie jednostek było niesłychanie słabe, tak słabe, że nie było to w całym tego słowa znaczeniu społeczeństwo. Dzięki przelaniu całej sfery funkcji społecznych pierwszorzędnej wagi na żywioł obcy, żadnymi węzłami moralnymi z resztą ludności nie związany, to społeczeństwo szlacheckie znakomicie izolowało się od reszty narodu i w nie zwalczanym przez nikogo przywileju wytworzyło sobie warunki egzystencji wprost cieplarnianej, prowadzonej bez współzawodnictwa, bez walki, bez wytężania energii, bez zużytkowania zalet osobistych, bez narażania się na zgubę przez wady i słabości własne. Los przeciętnego szlachcica nie zależał zupełnie od jego zdolności i właściwości charakteru, był on tak obwarowany przywilejem i normą życia, że osobiste przymioty bardzo mało o nim decydowały: mógł on być geniuszem i kretynem, mógł być człowiekiem chrystusowej moralności i nikczemnikiem, mógł być wcieleniem energii i klasycznym niedołęgą, w końcu nawet, w okresie upadku mógł być równie dobrze tchórzem jak rycerzem – zawsze mógł według normy szlacheckiej żyć i zachować swe moralne stanowisko śród braci-szlachty, bo przez to, że był szlachcicem, był członkiem rodziny.



Tak
TenebrosuS - Z racji tego, że to pierwszy wpis w tym roku w #myslnarodowa to wszystki...

źródło: comment_1MnRDlCUGBpddB0IjAjeT8RUkieIoiOp.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy prawo chroni słabych? Klauzula propracownicza w przetargach i minimalna stawka godzinowa

Polecam całe opracowanie, dobrze opisuje skalę wykorzystania klauzul jak i ilość nadużyć.

Choć powyższe informacje brzmią optymistycznie, to wielu ochroniarzy w rozmowach z autorką artykułu przyznawało, że ani na skutek wprowadzenia klauzuli propracowniczej, ani minimalnej stawki godzinowej nie dostrzegają zmiany w swojej sytuacji zawodowej – zarówno przed nowelizacją, jak i obecnie mieli bowiem umowę o pracę z uwagi na bycie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Festiwal deglomeracji

Charakterystyczną cechą polityków jest chęć podejmowania działań miękkich o niepewnej i odsuniętej w czasie skuteczności, przy jednoczesnym braku równoległego podejmowania bezpośrednich działań, które mogą przynieść efekty w znacznie bliższej perspektywie. Widać to chociażby w sztandarowym dokumencie planistycznym polskiego rządu, jakim jest stworzona przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego „Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju”. Formułuje ona konieczność „pełniejszego wykorzystania potencjałów terytorialnych obszarów wiejskich i miast dla kreowania wzrostu i lepszych miejsc pracy dla
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach