Czy są tu eksperci od #miod? Zwykle wszystkie miody jakie miałem krystalizowały się po czasie i robiły takie zbite. Mam teraz dwa słoiki gdzie po długim czasie miód jest dalej płynny ale wydzieliły się od niego takie porowate duże struktury na wysokość całego słoika. Nie ma żadnej piany wskazującej na fermentację, w smaku dalej taki sam. Ktoś wie czy wszystko z nim w porządku i dlaczego tak się stało?
RHarryH - Czy są tu eksperci od #miod? Zwykle wszystkie miody jakie miałem krystalizo...

źródło: 4985

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RHarryH: Zawsze możesz upiec z niego pyszny piernik :) Gdyby miód miał za dużo wody, to by skisł i na pewno poczułbyś kwaśny zapach. Moim zdaniem to po prostu miód, który albo był celowo roztapiany, albo zbyt długo stał na słońcu. Temperatura zrobiła swoje – tam, gdzie pozostał płynny, miód utracił swoje właściwości i zdolność do krystalizacji, a ta dziwna struktura to cukry połączone w kryształy, bo działanie wyższej temperatury
  • Odpowiedz
Cześć
Chodząc po działce dzisiaj szukałem miejsca na mini pasiekę. Chciałbym kupić 3-4 ule. Posiadam dużo zieleni, malin, brzozy, śliwki, porzeczki oraz blisko staw jest. Tylko minus taki, że tam gdzie mam jedyne miejsce na ile one będą sąsiadować o 13 metrów z zbożem. I tu tkwi problem, że nie wiem czy czym rolnik opryski robi. Czy zamykając ul na ten dzień co opryski będą robione powstrzymam, by ul mi nie padł?
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Kalka301: Generalnie o ile opryski są robione prawidłowo, tj o odpowiedniej godzinie, to pszczołom nie powinno nic się stać i żadne zamykanie nie jest potrzebne.
Dodatkowo zasięg pszczoły miodnej to nawet kilka kilometrów, więc mało prawdopodobne, że zmiana lokalizacji coś tu zmieni.
  • Odpowiedz
@Kalka301: To już nie te czasy że rolnicy walą chemią na oślep. Wystarczy powiedzieć że masz pszczoły to się jeszcze ucieszą i za rok może zamiast zboża będziesz miał przy ulach grykę lub facelię. Tu rączka rączkę myje, zapylacze są im bardzo potrzebni.

Zresztą i tak zaraz żniwa...
  • Odpowiedz
Znaleźliśmy z różową na parapecie pszczółkę. Miała urwaną czułkę, była osowiała i zdezorientowana.
Posunęliśmy jej trochę rozwodnionego miodu. Ożywiła się i zaczęła szamać.
Nadal była osowiała i próbowała myć czułki. Chyba nie bardzo ogarniała, czego jej brakuje.
Potem chciała trochę polatać i zwaliła się z parapetu na taras, a dalej w sieć pająka.
Uwolniliśmy ją, pająka wywaliliśmy (spaślak jakich tu wiele). Podjadła jeszcze trochę miodu z łyżki.
Teraz pewnie poszła spać/hibernować, bo jest już zimno.
Eillis - Znaleźliśmy z różową na parapecie pszczółkę. Miała urwaną czułkę, była osowi...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach