@8na10: Wole poezje Suchodolskiego - wspaniałe, pełne emocji, ironii i bólu improwizacje, z zawsze silnie zaakcentowanym głosem podmiotu lirycznego, charakteryzujące się wspaniałą, błyskotliwą grą z czytelnikiem. Poeta wznosi nas na szczyt słownych doznań, po czym pada jak grom zdanie negujące: "Nie ma takiego czegoś!", a zbudowany w naszej myśli przez poetę świat, rozpada się w drobny mak. Z kolei "Ja się pojadę i wymelduję" to współczesne "memento mori", przypominające o kruchości