Wesela w Cebulandii to zwyczajna bieda umysłowa, tak dla polaczków wygląda bogactwo, tak dla Karyn wygląda bycie księżniczką. styropianowe kolumny korynckie i sztuczne marmury w sali weselnej stylizowanej na szlachecki dworek przy obwodnicy, najdroższa opcja u najtańszego fryzjera w mieście, błyszczące lukrowe suknie i niedopasowane garnitury. ale żeby nie było snobistycznie i żeby wprowadzić trochę luzu to śmieszny wodzirej z zabawnymi grami, znajoma Karyna z technikum miała i poleca, a teraz to
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wyrewolwerowanyrewolwer: I całość jeszcze nakręcana przez wszelkiego rodzaju fotografów, wodzirejów, sprzedających suknie i podobnych. Idealny pomysł na biznes, wmówić ludziom, że wesele nie może się obyć bez 300 gości, 3 fotografów, kamerzysty i orkiestry, a następnie oferować swoje usługi po kilka tysięcy, no bo jak to tak, na własny ślub poskąpisz?

Coraz częściej widzę na mieście plakaty zapraszające na "targi ślubne" i inny szajs, uświadamia mi to tylko, jakie potężne
  • Odpowiedz
No szlag mnie trafia. Patrzę obojętnie jaki tag a tam #chinskiebajki i inne #anime albo #furry, oczywiście wszystkie to mam na czarnej liście, aleeee nieeee, przecież osoba, która to wstawia, nie może dać tylko jednego tagu. Musi dać ich tyle ile to możliwe, czyli wszystkie istniejące do tej pory i do tego jeszcze wymyślić dwa swoje. Jak są dwie osoby, które wrzucają po dwa autystyczne
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach