Nie chodzi mi tu już o to że zarabia się minimalną krajową lub pracuje się na umowie zlecenie.
Człowiek dostanie prace - stara się jak może a w zamian jest traktowany jak śmieć.
Fajne od czasu do czasy było by usłyszeć od pracodawcy "dobra robota" lub inne słowa otuchy. A zazwyczaj dostaje się tzw. "zjebki", że to za mało się zrobiło, że powinno się robić 20 czynności























Kurdę szatan, wystawiłem ogłoszenie że dam dorywczą robotę klejenia taśmą w mazowieckim, za około 40 zł na rękę za godzinę i nie ma chętnych.
Gdzie ja żyję?
@Kraciacho: wpis sugeruje, że w mazowieckim. Mam nadzieję, że pomogłem.