@robertK Porty zazwyczaj są w miastach albo koło miast stąd i coś tam widziałem. Koniec końców - skoro byłeś w strefie no-go to pewnie zauważyłeś dlaczego ja tak nazwali. Gdyby było fajnie i bezpiecznie, zapewne nazywało by się to Fun City lub inny BlackDisneyland.
Tak mnie naszło i zastanawiam się - czy i jakie są realne szanse na znalezienie źródła i przyczyny ognia przy tak wielkim pożarze. Jak spalą się dwa mieszkania to idzie jeszcze jakoś ustalić, że zaczęło się od pokoju (więc może kiep) albo kuchni (gaz), itp. ale przy dziesiątkach mieszkań? Z nagrań i relacji świadków może uda się zawęzić poszukiwania do "gdzieś koło 10-15 piętra, tam w tym lewym rogu", ale co dalej?
@piwniczak: czyli sąsiad pukał do ludzi że im się balkon pali, bo na suszące się pranie spadł niedopałek, a w tym czasie wybuchła im lodówka?
I to jest najbardziej prawdopodobna wersja?
Nie pozostaje mi nic więcej do powiedzenia jak