Na zdjęciu widzimy Franciszka Jamniuka, prezesa Koła Łowieckiego Dzik, z martwą berniklą białolicą (to gatunek gatunek dużego ptaka wodnego z rodziny kaczkowatych objęty ochroną ścisłą).

Naszym zdaniem prezes Jamniuk jest tak wielkim ignorantem że nawet nie wiedział co zabił.

Jamniuk uważał że jest bezkarny, zna ludzi bogatych i wpływowych, chwalił się też że ma układu w lokalnej policji i prokuraturze i że wszystko załatwi tak że nikt mu nie postawi zarzutów Wymyślił
BojWhucie - > Na zdjęciu widzimy Franciszka Jamniuka, prezesa Koła Łowieckiego Dzik, ...

źródło: comment_UNl0OmXb3kBejuyijejvCgRRZr6EUpzl.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Venro: Szkoda tylko, że upomnieć się o ukaranie tego typa musieli „lewaccy ekoterroryści”, a nie koledzy „porządni myśliwi”. Wygląda na to, że to całe środowisko to jedno wielkie bagno.
  • Odpowiedz
@BojWhucie: oj tak bardzo typowy myśliwy - spasiony przygłupi janusz z małym fiutkiem nie wiedzący do czego strzela, wazne aby strzelać.

ALE HURR DURR MYŚLIWEGO SZANUJ, BO SPRZĄTA LAS I DOKARMIA ZWIERZĘTA, INACZEJ BYŚ GADAŁ GDYBY TA KACZKA O-----A CI PÓŁ POLA KUKURYDZY
  • Odpowiedz
Generalnie popieram myśliwych, uważam że ich praca jest konieczna (a czy dałoby radę temu zaradzić w inny sposób - pewnie tak, ale to temat na inną dyskusję)

Niemniej jakoś nie potrafię patrzeć poważnie na pewne osoby, które regularnie chwalą się wyłącznie jednym aspektem polowania pt. odstrzał. I czerpią z tego niebywałą przyjemność przez chyba gównoburzę w komentarzach? Polowanie, w drodze na polowanie, zdjęcia broni, o ale to się nastrzelałam hi hi hi.

Miałem do czynienia z wieloma myśliwymi (absolwent nauk przyrodniczych z tej strony), to "odstrzał" to była malutka część ich działalności.
Co ciekawe, osoba nauczająca nas polowania, sama nie polowała. Odmieniło jej się podczas jednego z polowań gdy źle trafiony jeleń dogorywał.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kumagoro: Jest koniec roku. Nie ma już zawodów, konkursów sygnalistów, wystaw, dożynek i innych różnych wydarzeń, w których udział biorą myśliwi. W zamian za to jest pełnia sezonu, więc relacje są takie a nie inne. Zresztą gdyby na Wypoku pokazywać zdjęcia z wydarzeń kulturalnych to by były zarzuty, że dorabiamy ideologię do zabijania.
  • Odpowiedz
@Kumagoro: wydaje mi się, że młodym osobom, które polują od krótkiego czasu, polowanie daje więcej satysfakcji i każde nowe trofeum to coś, czym chciałoby się pochwalić. Myśliwi z dłuższym stażem pochwalą się dopiero, kiedy trofeum będzie naprawdę godne podziwu, na tle ich wcześniejszych osiągnięć.
  • Odpowiedz
@BojWhucie: dzisiejsi myśliwi nie mają nic wspólnego z wybijaniem wilków. Mają za to wiele wspólnego z odbudową fauny w polskich lasach, gdzieś na Podlasiu nawet introdukowali chomika europejskiego który miał zastąpić zjedzone przez lisy rodzime gatunki. Zakaz polowań odbiłby się wielokrotnie gorzej na środowisku leśnym niż to rzekome dokarmianie, które w ostatnich latach dzięki łagodnym zimom prawie nie ma miejsca.
Opłaty na zniszczenia gospodarcze przez dziką zwierzynę także pochodzą od
  • Odpowiedz
Z fanpage Partii Razem:
To nie bajka! To nie zły sen! Dziś Sejm chce przegłosować nowe przywileje dla myśliwych. Projekt zakłada m.in. karanie obywateli za przypadkowe utrudnienie polowania. Właściciele nieruchomości zostaną praktycznie pozbawieni prawa do decydowania o tym, czy na ich terenie mogą się odbywać łowy. Będziecie mogli dostać karę grzywny, spacerując po własnym kawałku lasu. Bo przeszkodzicie w krwawej zabawie myśliwym, których w ogóle nie chcieliście tam wpuścić!
Ministerstwo Środowiska, kierowane przez Jana Szyszkę, zupełnie zignorowało postulaty organizacji walczących o prawa zwierząt. Nie będzie więc zakazu polowań w strefie 500 metrów od zabudowań mieszkalnych. Dzieci nadal będą mogły brać w nich udział, oswajając się od maleńkości z widokiem krwi i okrucieństwa wobec bezbronnych istot.
Przeciwko kolejnym ułatwieniom dla myśliwych protestują wszyscy: leśnicy, organizacje prozwierzęce i ekologiczne, zwykłe obywatelki i obywatele - na razie bez skutku. Pierwsze czytanie projektu kolejnych przywilejów dla myśliwych odbędzie się dziś o 22:00. Zaapelujmy do posłów i posłanek o jego odrzucenie! Polecamy petycję Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Niech Żyją http://petycja.pracownia.org.pl/akcja
Rys.
Tom_Ja - Z fanpage Partii Razem:
To nie bajka! To nie zły sen! Dziś Sejm chce przegł...

źródło: comment_fhBvkwdaDLcKsIiVVefs7TgP59VJMOef.jpg

Pobierz
  • 88
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BlueFeather: Tak działał świat w tysiące lat temu i w ciemnym średniowieczu, mamy XXI wiek i nie musimy polować, a zabijanie zwierząt dla przyjemności to oznaka totalnego nieprzystosowania się do życia w cywilizowanym społeczeństwie, sadyzmu i psychopatii. Takie jednostki powinny być eliminowane z życia społecznego dla dobra innych.
  • Odpowiedz
Zabijanie zwierzyny łownej jest tak naprawdę niczym innym jak kontrolą jej liczebności na danym obszarze. Każda ma swój okres łowny, nie można też chyba strzelać do młodych i samic z dziećmi (do samych dzieci też). Oczywiście zwierząt pod ochroną nawet nie tkną.


@dyskretny_urok_burzuazji: Problem w tym, że polskie środowisko myśliwskie ma dość nikłe pojęcie o liczebności poszczególnych gatunków na obszarach za które odpowiadają. Świetnie ilustruje to sprawa bobrów:

Poszukajmy diabła w szczegółach. Szacunki mówią, że szkody wyrządza 3% bobrzych rodzin. Dlaczego szacunki? Ponieważ nikt nie wie, ile w Polsce jest bobrów. W raporcie dla Komisji Europejskiej z 2013 r. zadeklarowaliśmy, że mamy 36-41 tys. osobników. Te szacunki wydają się prawdopodobne. W ubiegłym roku na zlecenie Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska przeprowadzono inwentaryzację, która wykazała 31,5 tys. bobrów, ale to nieistotne, bo chwilę później i tak poprawiono liczbę na… 100 tys. Niezła sumka, prawda? W jaki sposób uzyskano ten wynik? Przyjęto założenie, że wszystkie potencjalne siedliska bobrów są przez nie zajęte. Liczbę 100 tys. podaje też GUS, czerpiący wiedzę z ankiet rozesłanych do leśników i myśliwych. Niestety, wspomniane źródła informacji zwykle nie są wiarygodne: wszak żadna z tych grup nie prowadzi stosownych badań. A teraz wisienka na torcie: ile bobrów chcą odstrzelić minister Szyszko i jego podwładni? 25 313 w ciągu najbliższych trzech lat, czyli ok. 65%
  • Odpowiedz
W jakim promieniu od drogi publicznej, maszyn pracujących, budynków i od siedliska saren można na nie polować? Poluje się na nie w ruchu czy można jak stadem stoją i się pasą na łące czy polu? Czy paśniki, przy których się pasą muszą być jakoś zarejestrowane?
#pytanie #polowanie #lowiectwo
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@antipathia: Pogrubione są te przez Ciebie wymienione.
Co do drogi publicznej, nie ma tego określonego w przepisach.
Polując na sarny można je strzelać gdy są same lub w grupie, mogą oczywiście być w ruchu jak i stać.
Paśniki są bodajże uzgodnione z nadleśnictwami, ale nie jestem w 100% pewny.

Z
  • Odpowiedz
w zagajniku, który mam po drugiej stronie drogi, tj. 50m rzekomo są skóry saren


@antipathia: Myśliwy nie zostawi Ci skóry pod domem. Raczej masz kłusowników w okolicy a nie myśliwych.

Poza tym nie napisałem wyżej co do odległości: zachowując wymaganą odległość czy to od zabudowań czy od miejsc zgromadzeń, myśliwy nie ma prawa strzelać w kierunku tych miejsc.
  • Odpowiedz
tak sobie jem szynkę z dzika i sobie przypomniałam o moim dylemacie moralnym: czy jestem przeciwko zabijaniu wolnożyjących zwierząt czy nie. I dalej nie wiem. Poza rozrywką dla upośledzonych myśliwych i mięsem dla ludzi są jakieś inne plusy zabijania zwierząt? #polowanie #dziczyzna #weganizm #wegetarianizm
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kate1990:
Polowanie jest dla nas przyjemnością i miłą odskocznią do spędzania czasu w lesie, nie wiem czemu od razu piszesz "upośledzeni".

Co do dokarmiania: Dokarmianie ma na celu powstrzymanie zwierząt przed wyjściem na pola i niszczeniu upraw. Tak jak powyżej Dorotka napisała, mamy także serca i podczas ostrej zimy nie będziemy patrzeć jak te wszystkie zwierzęta będą padać z głodu, bo nie mogą zdobyć pożywienia. Ogólnie to dokarmianie jest złożonym procesem.

Dajmy dla przykładu
  • Odpowiedz
@irastaman: i bardzo k---a dobrze. Przynajmniej będzie wiedział skąd jest mięso, że żeby jeść trzeba czasem zabić, co nie zawsze jest przyjemne. A nie tylko bezglutenowe pierożki i "mleko pochodzi ze sklepu".
  • Odpowiedz
@ja_caly_na_bialo: Ja byłem mały to widziałem świniobicie i dzięki temu nie mam uczulenia na gluten, nie jestem wege i mam telefon z androidem. I co najważniejsze, nie jestem ekozjebem szkalującym myśliwych.
  • Odpowiedz
Ok, więc wszyscy jesteście ciotami. Ale kilku normalnych ludzi tu jest, więc spytam.

Mam 192 cm, 103 kg, ogólnie dobrze zbudowany. Chcę zapolować na niedźwiedzia brunatnego z nożem. Myślę że go zajebię. Plan jest taki że przywiążę ten nóż do kija i trafię go tak żeby się wykrwawił. Oczywiście będę miał 2 zapasowe. Fallkniven głównie, dobre noże. Pewnie mnie zaatakuje jak już go trafię, ale będę próbował unikać ataków.

Mam pozwolenie na b--ń bo jestem myśliwym.

Macie
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

U mnie w kole Hubertus wyjątkowo będzie odbywał się dopiero 19.11. A to tylko dlatego bo od dzisiaj do jutra jest u nas polowanie dewizowe dla Szwajcarów. Żałuję że nie chodzę w nagonce(lepsze emocje) ale mam za to fajnego towarsza w samochodzie do szukania postrzałków. Reszta w przyczepce to głównie gończe polskie, łajki rosyjsko-europejskie. Psy nie moje, do postrzałków to kolegi a reszta podkładaczy

#polowanie #lowiectwo #zainteresowania
DZIK_Kirex - U mnie w kole Hubertus wyjątkowo będzie odbywał się dopiero 19.11. A to ...

źródło: comment_zXeu3iuuK1s1Qa9WoZ65cnqssMu3l6Us.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DZIK_Kirex: Przyczepka mi przypomina taką wędzarnię na kółkach :D
Ogólnie to bardzo fajnie przemyślany sposób na transport, u nas zazwyczaj psy wraz z naganką rozładowana po autach, ewentualnie jadą na pick upie.
U mnie dewizowe teraz będzie od piątku do niedzieli. Pierwszy jak i drugi dzień w górach, lecę do naganki i zostaję w piątek na domku wraz z innymi ( ͡º ͜ʖ͡º)
Potem w
  • Odpowiedz