Oczywiście piszę to wszystko przy założeniu, że zwierzyna pozostanie w rękach skarbu państwa i ilość sztuk do ostrzału będzie regulowana odgórnie. Jeśli jednak będzie samowolka to owszem - zobaczenie póki co pospolitej może już nie być takie łatwe. A przy mniejszej ilości zwierzyny ceny wzrosną.
Nawet gdyby spełniło się powyższe lub mokry sen przeciwników o likwidacji polskiego łowiectwa - naprawdę myślicie, że ludzie przestaną polować? :D Za to co myśliwi wydają w kraju śmiało mogą jechać do Czech, Słowacji, na Białoruś oraz do Skandynawii. Owszem, będą to rzadsze polowania, ale i tak będą.
Ale przyznaję - jedno mnie boli. Tu nie chodzi o kynologię, bo przeniesie się ona na południe Polski, gdzie myśliwi będą mogli kursować do Czech i Słowacji aby szkolić psy. Nie chodzi o dzieciaki na polowaniach, bo im łowiectwo wpoimy poprzez samo pokazywanie natury oraz poprzez kulturę łowiecką.





















Mirki od razu pisze z góry, że jestem w tym temacie neutralny. Mam swoje zdanie i nie będę się rozpisywał o tym co JA myślę bo to nieistotne.
Chciałbym zapytać jednak, widząc ostatnią batalię, co złego jest w tym, że sejm znowelizował prawo łowieckie?
A dokładniej :
1- Jakie wady ma to, że wprowadzono zakaz udziału nieletnich do 18 roku życia w polowaniach?
1. W tym przypadku ustawa znacząco wchodzi w ingerencję dotyczącą wychowania dzieci. Rodzice nie mogą przez to przekazywać tradycji rodzinnej dla młodszych pokoleń, nie mogą wychowywać dzieci tak jak chcą, co zapewnia konstytucja.
Dodatkowo np: w ubojniach mogą pracować osoby od 16 roku życia, mogą tam zabijać zwierzęta. A w przypadku polowania, gdzie nie mogą strzelać, nie mogą uśmiercać w ogóle nie będą mogli brać udziału do 18 roku życia. Czysta hipokryzja.
2.Pozwolisz, że przytoczę swój komentarz z jednej z dyskusji.:
Przy szkoleniu psów na dzikarzy jest specjalna zagroda w której znajduje się duży dzik, któremu psy nie zrobią krzywdy. Pies taki jest wpuszczany do zagrody i uczy się, że ma tylko oszczekiwać dzika a nie je łapać. Jak spróbuje złapać, to ten duży dzik trochę "przećwiczy". Chodzi tu o lekką szarżę, lekkie uderzenie w psa. Pies wtedy zaczyna wiedzieć, że atak może się skończyć źle dla niego, dlatego z daleka uczy się
Wczoraj w sejmie byli myśliwi, była tam też moja znajoma, która w tym roku kończy 16 lat. Od kilku lat jeździła z swoim tatą na polowania, zawsze chętnie się udziela w wszelkich sporach myśliwych kontra pseudoekolodzy. Ma dużą wiedzę na ten temat, czyta dużo literatury itd....
Wczoraj siedząc na górze w sali plenarnej podczas przegłosowana zakazu o szkoleniu zwierząt się popłakała, bo wiedziała, że tym głosowaniem udupili tradycję kynologiczną oraz sokolnictwo. To było zaraz na początku czytania ustawy.
Następnie podczas głosowania nad zakazem do lat 18 znów się popłakała i z rykiem wyleciała z sali gdy się okazało, że przez kolejne ponad dwa lata nie będzie mogła z tatą pojechać