"Przegrywem Być"

Przegrywem jestem i nim pozostanę
Użalać się nad sobą będę
Nic mi już nie pozostaje

Chodząc po mieście
Piekne dziewczyny widzę
Poza moim zasięgiem
Poza moim radarem

Rozapaczam i płacze
Noce nie przespane
Glos mi szepcze do ucha
Skończ ze sobą nad ranem

A po drugiej stronie miasta
Para niby zakochana
On posłuszny miły a ona cały czas od niego wymaga

A to wycieczki w dalekie kraje
A to atencji
Pomyślałem, że skoro nie palę i nie mam rac, to zamanifestuję swoje uczucia jakoś inaczej, na przykład lirycznie.
#sztuka #tworczoscwlasna #patriotyzm #poezja

Polska to plemię piastowe
Co z mroku się dziejów wyłania
Polska to bój o granice
I o koronę starania.

Polska to falstart w chrzcielnicy
To waśnie książątek-braci
To dzis koronę zdobywać
Polska to jutro ją tracić

Polska to król jest uczony
Światłych, dobrych praw zbiory
Starozakonnych ostoja
Przepych, złotogłów, bisiory
S....._ - Pomyślałem, że skoro nie palę i nie mam rac, to zamanifestuję swoje uczucia...

źródło: comment_1605297440NageEww62FcaAUFnByo6wv.jpg

Pobierz
107/ꝏ

Adam Asnyk - Ironia

Ironia dziwnem jest ziółkiem, co żyje
Łzami i bólem, a śmiechem zakwita;
Na gruzach szczęścia jako bluszcz się wije,
A w jego wieńcach ruina spowita,
Choć krwawe ślady w łonie swojem kryje,
Zawsze uśmiechem przechodzących wita
I własną pustkę i smutek wyszydza —
Przed okiem widza.

#codziennapoezja #poezja #literaturapolska #asnyk

0.....2 - 107/ꝏ

Adam Asnyk - Ironia


Ironia dziwnem jest ziółkiem, co żyje
Łz...

źródło: comment_1605282838pIEDFprJf5uXRGryxdLmEC.jpg

Pobierz
Gdyby ktoś nie znał nawiązania, ciężko to sobie wyobrazić, ale nie wiem, jaki jest teraz kanon lektur:

Krzysztof Kamil Baczyński "Elegia o... [chłopcu polskim]"

Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą,
haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,
malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,
wyszywali wisielcami drzew płynące morze.

Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć,
gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.
Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,
przemierzyłeś
Charles Baudelaire, Paryski spleen. Poematy prozą

XXXIII. Upijajcie się

Trzeba wciąż być pijanym. To cały sekret: w tym tkwi wszystko. Żeby nie czuć straszliwego ciężaru Czasu, który miażdży wam barki i zgina grzbiet ku ziemi, musicie wciąż się upijać.

Czym? Winem, poezją lub cnotą, wedle upodobania. Byle się upić.

A jeśli kiedyś, ocknąwszy się na stopniach jakiegoś pałacu, na zielonej trawie skarpy czy w ponurej samotni waszego pokoju, poczujecie, że upojenie
Maudee - Charles Baudelaire, Paryski spleen. Poematy prozą

XXXIII. Upijajcie się
...

źródło: comment_1605215087cSvEMWjaGkF97x3hxaxTBb.jpg

Pobierz
106/ꝏ

Stanisław Korab Brzozowski - [Czas żarów południowych płomiennego stepu...]

Czas żarów południowych płomiennego stepu:
Na pustyni bezbrzeżnej hymny lazurowe
Nieskończonej otchłani błękitnego sklepu;
Rozciągnięte lubieżnie na piaskach lwy płowe;

Miedź lśniąca, metaliczna pełzających gadów;
Uparty, monotonny, ciągły syk szarańczy;
Pościg strusiów, szalonych pustyni nomadów;
Taniec palmy na jednej nodze opętańczy.

A nagle — srebrne szmery i piany potoku,
Szum jodeł zawieszonych u przepaści stoku,
Przedświtu wiosennego najświętsza godzina,

I biała epifania
0.....2 - 106/ꝏ

Stanisław Korab Brzozowski - [Czas żarów południowych płomiennego ...

źródło: comment_1605195409yeW3537LJWjliBsxjyZ6Fa.jpg

Pobierz
#walaszek #blokekipa #poezja #wiersz

Na tapczanie leży leń, je mielone cały dzień.
Po mielonych strasznie pierdzi, aż na smród skarżą sąsiedzi.
Chłop już płacze, baba karze, „jedz kotlety! Jedz bo smażę!
Dobra zjem, zjem jak świnia, lecz jak pierdnę twoja wina.
Chłop się zmusił, zeżarł wszystko, i wydyma mu brzuszysko.
Ani się wasz! Baba grozi.
Chłop łzy w oczach, lecz nie smrodzi, co tu robić? Myśli smutny.
Pójdę siku, tam se prudtnę.
Rozpal trzewia, grzej organy,
Płoń kliencie nasz kochany!
Niech cię ogień, kurka, trawi!
Grzejnik od nas ci to sprawi!
Będziesz płonął jak pochodnia!
I tak co noc, i tak co dnia,
Całą zimę, aż do lata,
Zapłać za nasz grzejnik w ratach!
Niech cię grzejnik słodko smaży,
Mamy dla Januszy, Grażyn,
I dla madek i dla julek
I dla wszystkich, tak w ogóle!
Grzejnik, niczym z nieba manna,
Z nim nie straszna
105/ꝏ

Józef Wybicki - Pieśń legionów polskich we Włoszech

Jeszcze Polska nie umarła,
Kiedy my żyjemy
Co nam obca moc wydarła,
Szablą odbijemy.

Marsz, marsz, Dąbrowski,
Do Polski z ziemi włoski
Za Twoim przewodem
Złączem się z narodem.

Jak Czarnecki do Poznania
Wracał się przez morze
Dla ojczyzny ratowania
Po szwedzkim rozbiorze.

Marsz, marsz, Dąbrowski [...].

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Będziem Polakami,
Dał nam przykład Bona Parte,
Jak zwyciężać mamy.

Marsz, marsz,
0.....2 - 105/ꝏ

Józef Wybicki - Pieśń legionów polskich we Włoszech


Jeszcze P...

źródło: comment_1605084505PBNLnzaCfftC7E2p9n4toV.jpg

Pobierz