Wszystko
Wszystkie
Archiwum
szlachetne zdrowie, yyeeeuy, prawda, ile cię trzeba cenić, eee, czy jak, yeeuy, jak, tak #poezja
- 35
Gdzie jest ten chłopiec i co się z nim stało?
Gdzie sprzedał gdzie zgubił dziecięce marzenia?
Coś się rozsypało, coś się rozwiało,
Coś wypaliło się w smugi cienia.
Gdzie godność stracił?
Gdzie nauczył fałszu?
Kto mu odebrał dziedzictwo ufności?
Kto go wprowadził w zasadzki pijanego rauszu?
Kto sparzył pożądaniem aż do szpiku kości?
Gdzie jest ten chłopiec, co był tak lubiany,
Czy to jego już nie ma, czy to nie ma płomienia?
Gdzie sprzedał gdzie zgubił dziecięce marzenia?
Coś się rozsypało, coś się rozwiało,
Coś wypaliło się w smugi cienia.
Gdzie godność stracił?
Gdzie nauczył fałszu?
Kto mu odebrał dziedzictwo ufności?
Kto go wprowadził w zasadzki pijanego rauszu?
Kto sparzył pożądaniem aż do szpiku kości?
Gdzie jest ten chłopiec, co był tak lubiany,
Czy to jego już nie ma, czy to nie ma płomienia?
źródło: comment_1603964844CeuFqdUcmBhOUdnK2vOfur.jpg
Pobierz- Deffyx
- aa-aa
- CzeskaSauna
- PZt37
- MarcinSzabla
- +30 innych
- 2
@ZbigniewUSA: piękne słowa, niosące pokrzepienie zbłąkanym duszom
(づ•﹏•)づ
edit:
poza tym
https://www.youtube.com/watch?v=BZMcTSBu4nU
0:13
Knur mówi "ale wyraźniej" co oczywiście dowodzi, że nie docenia piękna przekazu, tylko traktuje to jako ciekawostkę, prymitywny osobnik
(づ•﹏•)づ
edit:
poza tym
https://www.youtube.com/watch?v=BZMcTSBu4nU
0:13
Knur mówi "ale wyraźniej" co oczywiście dowodzi, że nie docenia piękna przekazu, tylko traktuje to jako ciekawostkę, prymitywny osobnik
Gdzie jest ten chłopiec, co był tak lubiany,
@ZbigniewUSA: Nie sądzę, że on był kiedykolwiek lubiany. Pewnie już był #!$%@? w szkole
92/100
Aleksander Puszkin - Przypomnienie (tłum. Adam Mickiewicz)
Kiedy dla śmiertelników ucichną dnia gwary,
I noc, wpół-przejrzystą szatę
Rozciągając nad głuchej stolicy obszary,
Spuszcza sen, trudów zapłatę;
Wtenczas mnie samotnemu, rozmyślań godziny
W ciszy leniwie się wleką;
Wtenczas mnie ukąszenia serdecznej gadziny
Bezczynnemu, srożej pieką.
Mary wrą w myśli, którą tęsknota przytłacza
I trosk oblegają roje;
Wtenczas i przypomnienie w milczeniu roztacza
Przedemną, swe długie zwoje.
Ze wstrętem i z przestrachem czytam
Aleksander Puszkin - Przypomnienie (tłum. Adam Mickiewicz)
Kiedy dla śmiertelników ucichną dnia gwary,
I noc, wpół-przejrzystą szatę
Rozciągając nad głuchej stolicy obszary,
Spuszcza sen, trudów zapłatę;
Wtenczas mnie samotnemu, rozmyślań godziny
W ciszy leniwie się wleką;
Wtenczas mnie ukąszenia serdecznej gadziny
Bezczynnemu, srożej pieką.
Mary wrą w myśli, którą tęsknota przytłacza
I trosk oblegają roje;
Wtenczas i przypomnienie w milczeniu roztacza
Przedemną, swe długie zwoje.
Ze wstrętem i z przestrachem czytam
źródło: comment_16039596689GhN7aXUtp2v5vaDntUmmx.jpg
Pobierz
źródło: comment_1603959255P8XtAR7IFtavSSgTEwBhg5.jpg
Pobierz- M1PH6_5
- zjembigos
- Inboxie
- Filareta
- rozbijam-auta
- +15 innych
91/100
Zygmunt Różycki - [Ja nie tęsknię...]
Ja nie tęsknię dla tego, że Cię przy mnie niema,
Że mnie nie będziesz darzyć przesłodką pieszczotą,
Otulać moich ramion włosów falą złotą,
Czarować moich oczu swojemi oczyma.
Ja nie tęsknię dla tego, że twych ust korali
Nie dotkną moje usta, że już żadne słowo
Nie powróci mi szczęścia i słońca na nowo
I złotych zórz nadziei w duszy nie rozpali.
Ja tęsknię tylko dzisiaj
Zygmunt Różycki - [Ja nie tęsknię...]
Ja nie tęsknię dla tego, że Cię przy mnie niema,
Że mnie nie będziesz darzyć przesłodką pieszczotą,
Otulać moich ramion włosów falą złotą,
Czarować moich oczu swojemi oczyma.
Ja nie tęsknię dla tego, że twych ust korali
Nie dotkną moje usta, że już żadne słowo
Nie powróci mi szczęścia i słońca na nowo
I złotych zórz nadziei w duszy nie rozpali.
Ja tęsknię tylko dzisiaj
źródło: comment_1603900641TBHOUMeNffyNZCplvoI5ev.jpg
Pobierz4
Utwór, którego tekst przewidział sytuacje w Polsce teraz

Wyśmiejecie znalezisko z Grupą Operacyjną, ale lepszego opisu teraźniejszości nie ma.
z- Dodaj Komentarz
- #
- #
- #
- #
- 1
konto usunięte via Android
- 10
Na tagu nic od kilku dni tylko emocjonalne pożegnania z tagiem jak i uniwersum z przepowiedniami przyszłości oraz ostatnie podrygi antybobolskich niedobitków, zatem pozwolę sobie zadeklamować cudowny wiersz od mojego serca:
Nasz kochany Mexicano
Oglądany co dzień rano
Fajny, mądry i wesoły
Z nibembenem wchodzi w spory
On nagrywa wszystko ładnie
Nawet Ewce serce skradnie
Wszystkie dzieci go kochają
A hejterzy niech spadają, o!
Żyj nam sto lat redaktorze
Uśmiechnięty bądź o
Nasz kochany Mexicano
Oglądany co dzień rano
Fajny, mądry i wesoły
Z nibembenem wchodzi w spory
On nagrywa wszystko ładnie
Nawet Ewce serce skradnie
Wszystkie dzieci go kochają
A hejterzy niech spadają, o!
Żyj nam sto lat redaktorze
Uśmiechnięty bądź o
@salamsalejman: Mexyko tv ostatnia nadzieja dla uniwersum
- 2
Komentarz usunięty przez autora Wpisu
90/100
Giacomo Leopardi - Nieskończoność (tłum. Tomasz Zawadyński)
Zawszem ja lubił to wzgórze samotne
I tę zagrodę, którą wzrok spotyka,
Gdy patrzę w ciszy na chmury przelotne,
Dumam w milczeniu, myśl sięga wciąż daléj,
I w sercu mojem przepaść się odmyka.
W niej, nieprzerwany spokój i milczenie.
Coraz większemi zdają się przestrzenie
I zadrży serce... A gdy wiatr się żali,
Żałobną pieśnią śród liści i wrzosów,
Muzyka ciszy i tych dziwnych głosów
Giacomo Leopardi - Nieskończoność (tłum. Tomasz Zawadyński)
Zawszem ja lubił to wzgórze samotne
I tę zagrodę, którą wzrok spotyka,
Gdy patrzę w ciszy na chmury przelotne,
Dumam w milczeniu, myśl sięga wciąż daléj,
I w sercu mojem przepaść się odmyka.
W niej, nieprzerwany spokój i milczenie.
Coraz większemi zdają się przestrzenie
I zadrży serce... A gdy wiatr się żali,
Żałobną pieśnią śród liści i wrzosów,
Muzyka ciszy i tych dziwnych głosów
źródło: comment_1603792152aUOGg8fWxMIEfoj52ddpJA.jpg
Pobierz- 1
89/100
Anakreont - Do konika polnego (tłum. Bruno Kiciński)
Polny koniku! Błogie twoje życie,
Podpiwszy rosy spiewasz na drzew szczycie,
Jak król, co ujrzysz to wszystko jest twoje,
Co pola rodzą i co sączą zdroje.
Rolnik cię na wsi miłem widzi okiem,
Cenią cię wszyscy, boś wiosny prorokiem,
Muzy cię lubią, z hojnéj Feba ręki
Masz i głos brzmiący i starość bez męki,
Mądry, śpiewaku, bez cierpień, bez trwogi,
Bez krwi, bez
Anakreont - Do konika polnego (tłum. Bruno Kiciński)
Polny koniku! Błogie twoje życie,
Podpiwszy rosy spiewasz na drzew szczycie,
Jak król, co ujrzysz to wszystko jest twoje,
Co pola rodzą i co sączą zdroje.
Rolnik cię na wsi miłem widzi okiem,
Cenią cię wszyscy, boś wiosny prorokiem,
Muzy cię lubią, z hojnéj Feba ręki
Masz i głos brzmiący i starość bez męki,
Mądry, śpiewaku, bez cierpień, bez trwogi,
Bez krwi, bez
źródło: comment_1603700467SNPj69awPb4g1jSM8jNsrW.jpg
PobierzLemmy - filozof i poeta na jakiego nie zasługiwaliśmy. (╯︵╰,)
All life is a mystery,
All things come to he who waits
All things just a twist of fate
It's just a state of mind
All your time is not your own
It's real hard to find out why
It's real hard to say good-bye
To move on down the line...
Both your eyes wide open
You
All life is a mystery,
All things come to he who waits
All things just a twist of fate
It's just a state of mind
All your time is not your own
It's real hard to find out why
It's real hard to say good-bye
To move on down the line...
Both your eyes wide open
You

2
Charles Bukowski "Nikt tylko ty "

tłum. Michał Kłobukowski wiersz ze zbioru "Z obłędu odsiać drogę , wers , słowo Nikt nie może Cie uratować tylko Ty sam... Cały kanał z twórczością Bukowskiego
z- Dodaj Komentarz
- #
- #
- #
- #
- #
- #
88/100
Antoni Lange - Cyfra i Słowo, II
Nieruchoma potęgo, wieczny, niezmienny krysztale,
Liczbo, treści bez form, duchu bez twarzy i ócz,
Córo praw wiekuistych, co w wiekuistej swej chwale
Dały ci światów rząd — i nieskończonych bram klucz!
Matko ruchów słonecznych, co po niezmiennych orbitach
Płyną w otchłanną dal — koleją elips i kół!
Złoty wieków zegarze, gwiazdami lśniący w błękitach,
W tobie zamyka duch — swej nieskończoności pół.
Fundamencie
Antoni Lange - Cyfra i Słowo, II
Nieruchoma potęgo, wieczny, niezmienny krysztale,
Liczbo, treści bez form, duchu bez twarzy i ócz,
Córo praw wiekuistych, co w wiekuistej swej chwale
Dały ci światów rząd — i nieskończonych bram klucz!
Matko ruchów słonecznych, co po niezmiennych orbitach
Płyną w otchłanną dal — koleją elips i kół!
Złoty wieków zegarze, gwiazdami lśniący w błękitach,
W tobie zamyka duch — swej nieskończoności pół.
Fundamencie
źródło: comment_1603619542qzG42XdQRUEbPzsHAcS077.jpg
Pobierz- Precypitat
- matkaPewnegoMirka
- poyerbany
- BolecFabryka
- TopC3T
- +3 innych
- 1
@mariusz-so: co to ma wspólnego z #flightsimulator? Czy teraz każdy filmi związany z lotnictwem będzie z tym tagiem?
@maryce: jessuuu..... myslenie nie boli XD , a czy każdy filmik? Tego nwm. :)














"uważał za swoich przyjaciół. W chwili gdy poeta potrzebował wsparcia i pomocy - zostawili go i odwrócili się od niego - pokazując swoje prawdziwe oblicze. Tak to się poznaje przyjaciół w chwili biedy i potrzeby i tak to swoich pseudo przyjaciół poznał Julian Tuwim. I za to im w tym wierszu pięknie dziękuje.
Absztyfikanci Grubej Berty
I katowickie
Miło, że znasz Tuwima. To łap to jego dzieło.
https://lubimyczytac.pl/cytat/62822
Linka wklejam bo szkoda mi czasu na pisanie tego tutaj dla ciebie.
Nie licz, że bede czytać twoje żymskie wypociny( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ledwo słoneczko uderzy
W okno złocistym promykiem,
Budzę się hoży i świeży
Z antypaństwowym okrzykiem.
Zanurzam się aż po uszy
W miłej moralnej zgniliźnie
I najserdeczniej uwłaczam
Bogu, ludzkości, ojczyźnie.
Komunizuję godzinkę,
Zatruwam ducha, a później
Albo szkaluję troszeczkę,
Albo, gdy święto jest, bluźnię
Zaśmiecam język z lubością,
Znieprawiam, do złego kuszę,
Zakusy mam bolszewickie
I sączę jad w młode dusze.
Czasem mnie wujcio odwiedza,
Miły, niechlujny staruszek,
Czytamy sobie, czytamy