Udało się zrealizować marzenie posiadania roweru na ramie tytanowej. Po 4 tysiącach kilometrów na nim, wiec że było warto je mieć i dążyć do jego realizacji.
Udało się zająć dwa pierwsze miejsca, w Podia Summer Challenge i Rapha Festive500 w Polsce. Wstydu nie było też w jedynych startach na szosie i przełaju.
Zjeździłem sporą część Yorkshire i jego okolic. Wciąż nie dotarłem do południowych krańców woj. opolskiego, na Stelvio i























#podsumowanie2016