4/X
OSTATNI Z NAS DWA
Po RDR2, Hogwarcie i TLOU przyszła pora na część drugą. Wiem, że wielu osobom przeszkadzały homowątki. Ja starałem się nie zwracać na nie uwagi i cieszyć rozgrywką. Tak samo nie czułem żadnego braku, że w tej części gra się wyłącznie postaciami żeńskimi. Pierwszą część wspominam bardzo dobrze, a kontynuacja to dla mnie rozszerzenie, wydłużenie i ubogacenie jedynki w kwestii czystej rozgrywki. Dlatego kończę ją jak najbardziej zadowolony.
OSTATNI Z NAS DWA
Po RDR2, Hogwarcie i TLOU przyszła pora na część drugą. Wiem, że wielu osobom przeszkadzały homowątki. Ja starałem się nie zwracać na nie uwagi i cieszyć rozgrywką. Tak samo nie czułem żadnego braku, że w tej części gra się wyłącznie postaciami żeńskimi. Pierwszą część wspominam bardzo dobrze, a kontynuacja to dla mnie rozszerzenie, wydłużenie i ubogacenie jedynki w kwestii czystej rozgrywki. Dlatego kończę ją jak najbardziej zadowolony.


























