jeśli kogoś ciekawi, podsumowanie kosztów otwarcia domowego browaru:

-gar emaliowany 20 litrów - 95 zł (teraz wiem, że za mały ;[ 30l min)

-fermentor z rurką - 28 zł

-fermentor z kranikiem - 34 zł (jako kadź filtracyjna)

-termometr - 9 zł

-ballingometr - 10 zł

-kapslownica greta - 50 zł

-filtrator ze sraczwężyka - 18 zł (byłoby taniej ale nie mogłem nigdzie znaleźć przyłącza 3/4 cala i musiałem dokupić przejście)

+
Zaoferowałem się, że spróbuję uwarzyć piwo na obronę magisterek, myślę o prostym i leciutkim Pale Ale na chmielach z Nowej Zelandii*. Rozkminiam nad Waimeą na goryczkę oraz Nelsonem i Wai-iti na aromat (tak mi się widzi ewentualny miks białych owoców z mandarynką itd.). Może też na zimno. Zasyp prosty: Pale Ale, Monach I i kapka pszenicy. Do tego US-05.

* - i tu zapytuję o rady bo nie mam specjalnie doświadczenia z
@Rajca: Ostatnio robiliśmy u nas Red IPA na nowozelandzkim chmielu. Ale użyte były chmiele Galaxy, Helga, Topaz i Ella. Nadzwyczajne to one nie były. Była mieszanka szyszek i granulatu. Szału w aromacie nie było. Ale ogólnie coś nie było tak z tym chmielem. Nie wiem czy nie był źle przechowywany :/
Moje pierwsze domowe piwo. IPA, co prawda z puchy (Better Brew), ale od czegoś trzeba zacząć. Dobrze nagazowane, piana po nalaniu była dwa razy wyższa, przez te kilka minut do zrobienia zdjęcia trochę się jej opadło. W smaku jak najbardziej pijalne. Chyba jeszcze zbyt młode, zdominowane przez jeden jakby lekko owocowy aromat (niestety nie potrafię go fachowo opisać), chociaż może chlebowy? Taki trochę męczący, ale nic paskudnego. Ciężko mi powiedzieć, ale mam
Pobierz gato - Moje pierwsze domowe piwo. IPA, co prawda z puchy (Better Brew), ale od czegoś...
źródło: comment_fvLNd4CBbdAGM0P0ObVkc98qVyylgWqw.jpg
@xxguru85xx: Jeśli chodzi o te dwie puchy, które robiłem. To pierwsza IPA (ta na zdjęciu) jak już pisałem była firmy Better Brew (chociaż w sumie to nie pucha, ale worek był), do tego dałem puszkę jasnego ekstraktu słodowego niechmielonego. Refermentacja na glukozie. Jeśli chodzi o treściwość piwa, nagazowanie to wyszło fajnie, tylko trochę ten jeden aromat męczy, ale niech postoi jeszcze w piwnicy to zobaczymy.

Jeśli chodzi o drugą puchę to
@xxguru85xx: jak wytrzymasz ~pół roku, a w międzyczasie będziesz nowe partie robił, to w końcu będziesz miał ciągłość do degustacji. Ale ciężko zacząć i mieć miejsce na tyle butelek :D
Ciągłość mam, dlatego wytrzymuję. Chociaż zdarzają się niektóre warki co już próbuję po tygodniu od zabutelkowania. Jeśli chodzi o miejsce to powiem tak: jeśli masz skrzynki i jesteś zorganizowany to dużo miejsca nie potrzebujesz. Ja na dzień dzisiejszy mam około 500 butelek, które zajmują jakieś 2 mkw
jest wśród wykopów jakiś piwowar domowy? mam pytanie: chcę w najbliższym czasie nastawić koło 20 litrów, ale dysponuję tylko garem około 14 litrowym, taka objętość do zacierania się nada, ale gotować bym musiał w dwóch porcjach (z czego jedna byłaby chmielona) a potem je zmieszać - można tak zrobić i nie wpłynie to negatywnie na piwo? rozumiem, że tym sposobem ryzykuję infekcje i dodatkowo napowietrzam brzeczkę.

jak to chciałem technicznie zrobić -
@zachwiej: No tak, również używam NaOH właśnie przy mocno zabrudzonych butelkach ;) Ale to częsta i skuteczna praktyka. Można też skutecznie używać OXI. Masz myjkę blast, rotacyjną?