10 lat temu jak miałem 26 lat to zapieprzalem jak głupi i myślałem że w pewnym momencie dorobię sie, coś zainwestuje i będę sobie patrzył jak inni muszą pracować i nie będą mieć tego co ja. I to jest moje największe rozczarowanie w życiu. Coś tam się dorobiłem, mam swoje mieszkanie (1/4 jeszcze w kredycie) i dwa mniejsze które wynajmuję i nowe auto ale wszystko idzie w takim tempie że zostałem średniakiem