#perfumy #recenzja
Mancera Black Gold. W otwarciu da się wyczuć intensywną, syntetyczną lawendę, która przypomina zapach środku do czyszczenia, lub zawieszki na mole. Oprócz tego jest trochę korzennych akordów, słodki cynamon i gałka muszkatołowa oraz cytrusy. W tle jest również ciut agaru. Początek jest bardzo ostry i chemiczny. Na dalszym etapie wychodzą kwieciste nuty, jaśmin i fiołek, róży się specjalnie nie doszukuję. Przechodząc w drydown natomiast, pojawia się
Mancera Black Gold. W otwarciu da się wyczuć intensywną, syntetyczną lawendę, która przypomina zapach środku do czyszczenia, lub zawieszki na mole. Oprócz tego jest trochę korzennych akordów, słodki cynamon i gałka muszkatołowa oraz cytrusy. W tle jest również ciut agaru. Początek jest bardzo ostry i chemiczny. Na dalszym etapie wychodzą kwieciste nuty, jaśmin i fiołek, róży się specjalnie nie doszukuję. Przechodząc w drydown natomiast, pojawia się


























#kiciochpyta #pytaniedoeksperta
źródło: temp_file3067110461042045044
PobierzSzczerze Mirki. brać czy nie? :)